Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

paź
11

Na internetowej stronie Polskiego Związku Szachowego opublikowano protokół zebrania zarządu, które odbyło się 8 września 2013 roku. Jedna z pierwszych zaprotokołowanych uchwał dotyczyła sprawy Małkiewicza, oj przepraszam, sprawy Wojtaszka. Pomyliło mi się z serialem „Czterdziestolatek”, w którym jeden z odcinków był poświecony „sprawie Małkiewicza”. Średnie i starsze pokolenie telewidzów zapewne pamięta, iż zainteresowane osoby z wtajemniczonego kręgu porozumiewały się ze sobą znaczącymi spojrzeniami i półsłówkami, jednak żadna z nich nie odważyła się powiedzieć na głos i wyjaśnić, o co naprawdę chodziło z Małkiewiczem. Podobnie jest z przegłosowaną tajemniczą „sprawą Wojtaszka”. Treść uchwały brzmi następująco „Zarząd podjął uchwałę w sprawie Radosława Wojtaszka. Głosowało jedenastu członków zarządu. Dziewięć głosów za. Dwie osoby wstrzymały się od głosu”. Grunt to jawność i przejrzystość. Domyślam się, że przewodniczący z znaczącym mrugnięciem oka ogłosił zebranym uczestnikom posiedzenia, iż muszą zagłosować w sprawie Wojtaszka, po czym ci podnieśli ręce, oddając głosy. Pozostaje mieć nadzieję, że wiedzieli za czym głosują.

W rozdziale o strategii rozwoju PZSzach-u na lata 2013-2017 wskazano, iż „Obecnie w przypadku mężczyzn takie silne zaplecze graczy aspirujących do reprezentacji narodowej istnieje, jednak sytuacja w kobiecych szachach jest dużo gorsza”. Owszem, wiele osób aspiruje do reprezentacji narodowej, ale należy zadać pytanie, którzy szachiści z obecnej reprezentacji narodowej mają wystarczające aspiracje szachowo-sportowe, aby nadal w niej pozostać? Sytuacja szachów kobiecych jest o wiele gorsza, to prawda, ale nie jest to jednorazowy, chwilowy problem, bo na ten stan rzeczy „usilnie pracowały” odpowiednie osoby. I co jest osobliwe, nagradzano je jeszcze statuetkami Hetmanów.

Wiceprezes Schmidt zaproponował skład Komisji Sportowej do której ma wejść m.in. zawodnik Bartłomiej Macieja, znany z pisania regulaminów powoływania do kadry narodowej zawodników, czyli również i samego siebie. Oczywiście jednym z proponowanych zadań, w tym i dla B. Maciei, będzie „modyfikacja regulaminów, szczególnie Kadry Narodowej i lig centralnych”. Hmmm, dlaczego przydzielony front robót znowu nie jest dla nas zaskoczeniem?

Natomiast wiceprezes ds. młodzieżowych Andrzej Modzelan wysunął kandydaturę „Marka Matlaka na przewodniczącego Komisji Młodzieżowej, jako największego specjalisty w sprawach szachów młodzieżowych w Polsce”. Marek Matlak przez wiele, wiele lat był trenerem kadry kobiet, które pod jego skrzydłami niestety nie rozwinęły umiejętności pozwalającym stać się szachistkami klasy światowej. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że efektem była recesja seniorskich szachów kobiecych w Polsce. Niedawno trener Matlak otrzymał nagrodę jako „Trener Roku”… Miejmy nadzieję, że los naszych szachów młodzieżowych potoczy się jednak w lepszym kierunku, choć patrząc na ich stan w ostatnich kilku latach, to zgodnie ze znanym powiedzeniem, „na dwoje babka wróżyła”.

Krzysztof Kledzik

Źródło

paź
08

Neues Bild (15)

W dniach 28.09-9.10.2013 odbyły w Budvie (Czarnogóra) Mistrzostwa Europy Juniorów do lat 18. Polskę reprezentowała liczna grupa młodzieży (43 osoby).

Ostatecznie zdobyto 2 medale w konkurencji dziewcząt.

Grupa do 8 lat: Laura Czernikowska – złoto!

Grupa do 16 lat: Mariola Woźniak – srebro!

Niestety zawiedli chłopcy, szczególnie rutynowany  Kacper Drozdowski.

Końcowe wyniki są podane na stronie Polskiego Związku Szachowego: link.

Strona turnieju

ChessBase News 1
ChessBase News 2

paź
08

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

W części 11 tego cyklu przedstawiłem sylwetkę Dmitri Andrejkina.

Ten 23-letni rosyjski szachista czyni niebywałe postępy w szachach. Jego silną bronią jest faza debiutowa. W odbywających się właśnie mistrzostwach Rosji w Niżnym Nowgorodzie Andrejkin pokonał byłego mistrza świata Władimira Kramnika i to w jego koronnym wariancie: obronie berlińskiej w partii hiszpańskiej.

Andrejkin podjął wyzwanie swego doświadczego przeciwnika i udowodnił, iż dzięki doskonałej znajomości rzadkiego wariantu po 6.dxc5!? (główny wariant powstaję po 6.Gxc6) można wygrać nawet z jego największym w świecie specjalistą.

Tak trzeba obecnie trenować, aby osiągać szybkie sukcesy w szachach. Dlatego polecam młodym i ambitnym zawodnikom takie hasło:

Studiujcie debiuty, a w grze środkowej i końcówkach dacie sobie na pewno radę!

 

 

 

 

 

 

paź
06

Neues Bild (16)

W czasie 28.09.-06.10.2013 klub szachowy Polonia Wrocław zorganizował międzynarodowy Arcymistrzowski Turniej Szachowy Kobiet im. Krystyny Hołuj-Radzikowskiej. Była to najsilniejsza impreza szachowa kobiet w Polsce w tym roku.

W stawce dziesięciu zawodniczek zobaczyliśmy reprezentantki Polski, w tym m.in. zawodniczkę Polonii Wrocław Jolantę Zawadzką, która pełniła także rolę dyrektora turnieju czy aktualną mistrzynię kraju Monikę Soćko.

Oprócz Polek w zmaganiach wzięły udział silne rankingowo zawodniczki z Armenii, Turcji, Gruzji, Hiszpanii i Niemiec. Stawkę uczestniczek z najwyższym rankingiem otworzyła Ormianka Lilit Mkrtchian (ELO 2469 pkt.).  Pula nagród wynosiła 12 tys. złotych. Impreza odbyła się w siedzibie Polonii – przy ul. Wita Stwosza 37-38.

Źródło

Strona turnieju

Strona PZSzach

Ocena na stronie PZSzach

Końcowe wyniki

1-2 Batsiashvili, Nino 2419- 6.5 (28.25)
Majdan-Gajewska, Joanna 2384- 6.5 (26.25)
3-4 Szczepkowska-Horowska, Karina 2376- 5 (21.75)
Guramishvili, Sopiko 2431- 5 (21.00)
5-6 Atalik, Ekaterina 2433- 4.5 (18.00)
Mkrtchian, Lilit 2469- 4.5 (16.75)
7 Soćko, Monika 2444- 4 (14.50)
8-9 Zawadzka, Jolanta 2377- 3.5 (14.75)
Vega Gutierrez, Sabrina 2392- 3.5 (13.50)
10 Michna, Marta 2385- 2 (10.75)

 

paź
02

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

Po ukazaniu się artykułu Krzysztofa Kledzika Niebezpieczeństwo nadciąga z północy otrzymałem kilka emaili, w których autorzy wyrażają swoje obawy wykorzystania przez niektórych trenerów wypowiedzi Kramnika w swej pracy szkoleniowej i wykluczą ze swych zajęć zagadnienia poświęcone otwarciom, przygotowanie repertuartu debiutowego itd.

Myślę, że te obawy są nieuzasadnione. Młoda generacja polskich szkoleniowców na pewno nie da się złapać na ten chwyt. Natomiast trenerów-leniuchów, dla których podstawą w pracy szkoleniowej są przede wszystkim książki o końcówkach jest niewiele.

Wypowiedź Kramnika należy zaszufladkować do tzw kaczek dziennikarkich, czyli opinii pozbawionych wszelkiej logiki. Dla przypomnienia: link.

Magnus Carlsen jest wielkim znawcą teorii debiutów. W swoich partiach jednak bardzo często eksperymentuje. Ciągle szuka nowych idei, które nie zawsze są udane, po czym następuje heroiczna obrona trudnych pozycji.

Polecam Państwu biografię „Magnus Carlsen – Mocart szachów”, wydaną przez wydawnictwo Penelopa. Po lekturze tej świetnej książki przekonacie się, że relacja Kramnika mija się z prawdą!

Sam znam chyba wszystkie partie Carlsena, ponieważ przez jakiś czas pracowałem nad biografią młodego arcymistrza. Znam jego styl gry i osiągnięcia w zakresie rozwoju teorii debiutów.

Przytaczam teraz efektowny pojedynek Norwega. Partię tę zamieściłem w książce Italienische Partie – richtig gespielt, ponieważ ma duże znaczenie teoretyczne.

 

 

paź
01

Neues Bild (1)

Co mają ze sobą wspólnego szachy i skoki narciarskie? Na pozór nic, ale Kamil Stoch zna odpowiedź na to pytanie. Nasz mistrz w skokach postanowił wesprzeć swoim dopingiem polskich arcymistrzów na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Szachach

Kamil Stoch, polski skoczek narciarski, będzie dopingował reprezentację Polski podczas zmagań w czasie Drużynowych Mistrzostw Europy w Szachach 2013 (DME 2013). Wydarzenie to będzie miało miejsce w dniach 7 − 18 listopada w hotelu Novotel Warszawa Centrum. Grono sportowców, którzy wspierają polskich szachistów stale się powiększa. Swoje wsparcie zadeklarowali już m.in. Marcin Gortat, Tomasz Majewski oraz Wojciech Szuchnicki.

 Kamil Stoch  jest skoczkiem narciarskim, który mimo swojego młodego wieku ma już na koncie wiele mistrzowskich tytułów. Jest indywidualnym mistrzem świata i drużynowym brązowym medalistą z Val di Fiemme 2013. Dodatkowo jest siedmiokrotnym zwycięzcą zawodów Pucharu Świata, sześciokrotnym indywidualnym mistrzem Polski,  dwukrotnym zdobywcą drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej  Letniego Grand Prix oraz trzecim zawodnikiem Pucharu Świata w sezonie 2012/2013. Ponadto Kamil dwukrotnie reprezentował nasz kraj na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich (2006 i 2010). Stoch mimo swoich ogromnych sukcesów jest również znany z wielkiej skromności i opanowania.

Kamil uważa, podobnie jak jego wielki poprzednik Adam Małysz, że aby oddać daleki skok, oprócz odpowiedniego przygotowania fizycznego i rygorystycznej diety, potrzebna jest przede wszystkim duża koncentracja. Podobnym skupieniem muszą odznaczać się zawodnicy grający w szachy. To właśnie ten element łączy, z pozoru niepodobne do siebie, dyscypliny.

Wiem jak ważna jest współpraca w drużynie, aby móc wspólnie osiągnąć sukces. Liczą się indywidualne wyniki, które przekładają się przecież na wynik zespołu. W takich momentach wsparcie ze strony kolegów jest nieocenione. Dlatego trzymam kciuki za naszych szachistów w Drużynowych Mistrzostwach Europy. To bardzo prestiżowa impreza, która niewątpliwie będzie dla nich niezapomnianym przeżyciem. Wsparcie kibiców pomoże na pewno pokonać tremę i osiągnąć wspaniałe wyniki – mówi Kamil Stoch.

=======================================

Kontakt

e-mail: a.jozefowicz@partnersi.com.pl
www.partnersi.com.pl

wrz
30

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

W piśmie Szachy/Chess (75/76-2002) w tekście Gorzka Prawda ukazał się obszerny tekst w formie wywiadu dotyczący problemów polskich szachów. Poruszyłem w nim wiele istotnych zagadnień. Mimo, że od jego publikacji minęło 11 lat, zawarte w nim kwestie są nadal aktualne. Przypomnę te najważniejsze.

Strona 100:

W roku 1978 byłem wraz z Tomaszewskim na mistrzostwach świata w Grazu. Tam nawiązaliśmy dobre kontakty z ekipą Dworeckiego. W jej skład wchodzili zawodnicy Jusupow i Dołmatow oraz trener Tukmakow. Chodziliśmy często wspólnie na spacery. Rozmawialiśmy na różne tematy. Często w tych dyskusjach były poruszane problemy przygotowania debiutowego do ważnych imprez. Obaj trenerzy z całą stanowczością twierdzili, że faza debiutowa jest najważniejsza i od tego zależy w dużym stopniu sukces w partii. Potem w Niemczech, w czasie tradycyjnych turniejów międzynarodowych w Dortmundzie, miałem wielokrotnie możliwość rozmawiania z czołowymi zawodnikami świata. Wszyscy potwierdzali to samo. Przytoczę to, co napisał Karpow we wstępie do mojej najnowszej książki „Schnellkurs der Schacheröffnungen” (niemiecka wersja książki „Szybki kurs debiutów”): Każda faza partia jest bardzo ważna. Jeśli na początku walki jedna ze stron straci materiał lub przeciwnik uzyska przewagę pozycyjną, to będzie trudno te straty odrobić w grze środkowej. Do końcówki może więc w ogóle nie dojść. Tak więc, znając słabo otwarcia szachista nie może liczyć na większe sukcesy… Tutaj wypowiedziana jest cała prawda o prawidłowym przygotowaniu zawodnika do zawodów. Jeśli ktoś ma dobrze opracowane otwarcia, to sukcesy przyjdą szybciej.

/////////////////////////////////////////////////////

W latach 1977-1981 byłem trenerem kadry młodzieżowej w punkcie szkoleniowym w Częstochowie. Najsilniejszym zawodnikiem był wówczas Roman Tomaszewski.

Niestety Romek już na początku swojej kariery sportowej popełnił duży błąd. Zignorował dobre przygotowanie debiutowe i główny nacisk włożył w szkolenie gry środkowej i końcowej. Swoje partie rozpoczynał ruchem 1.c4. Niezbyt dobrze czuł pozycje powstające w tym otwarciu. W każdej partii wpadał w niedoczasy, co często kończyło się niepotrzebnymi stratami punktowymi. Po rozpoczęciu zajęć szkoleniowych w Częstochowie zaproponowałem mu opracowanie nowego repertuaru debiutowego pasującego do jego stylu gry. Ostatecznie uzgodniliśmy, że będzie rozpoczynał partie ruchem 1.d4. Przyszłość pokazała słuszność tej zmiany. Tomaszewski zaczął grać ciekawsze szachy i niedoczasy zostały ograniczone do minimum.

W Grazu Roman grał jeszcze 1.c4, gdyż na zmianę repertuaru nie był jeszcze odpowiednio przygotowany. W trakcie turnieju przekonał się, że trudno jest uzyskać przewagę debiutową w jego schematach. Ostatecznie zajął dalekie 30 miejsce. Zwyciężył Dołmatow przed Jusupowem. Obaj gromili swych przeciwników w fazie debiutowej. Na tym polegała właśnie siła szachów Związku Radzieckiego. Zawodniczki i zawodnicy mieli opanowane do perfekcji otwarcia, co ułatwiało im prowadzenie partii i przyczyniało się w głównej mierze do odnoszenia wielkich sukcesów sportowych!

wrz
28

Tytuł artykułu jest przekorny, bo szachowa północ nie stanowi dla nas zagrożenia, a wręcz przeciwnie. Zapewne Czytelnicy domyślają się, że wspomniana szachowa północ, czyli Magnus Carlsen, stanowi zagrożenie dla obecnego mistrza świata, Ananda. Urzędujący właściciel tytułu MŚ okopał się na asekuracyjnej pozycji i wydaje się, że zależy już mu nie na pięknej grze, lecz wyłącznie na utrzymaniu szachowej korony zamkniętej w oszklonej szafce z bibelotami. Carlsen powinien odebrać mu to trofeum, aby wprowadzić nową jakość do szachów. Myślę, że w tej kwestii zgodzi się ze mną niejeden szachista.

Natomiast zagrożenie o którym napisałem w tytule, upatruję jednak w czym innym. Magnus Carlsen jest ewenementem szachowym, stanowiącym jednostkę wybitną. Zatem dosłowne odczytywanie jego szczególnych metod treningowych niesie ze sobą niebezpieczeństwo ich niezrozumienia, lub zbyt dosłownej interpretacji która wypacza ich znaczenie i wagę. Sposób treningu Carlsena jest metodą skuteczną dla Carlsena, ale niekoniecznie dla wszystkich pozostałych szachistów. Obawiam się, że obecnie różne opiniotwórcze osoby będą lansować tezę, iż rzekomo Carlsen przeskakuje fazę debiutową i skupia się wyłącznie na grze środkowej i ukochanych końcówkach. Propagowanie tej teorii może poskutkować jej błędną interpretacją i wypaczeniami treningowymi, gdyż trenerzy i szachiści uznają, iż można (niby na wzór Carlsena) po prostu ominąć fazę debiutową, w ogóle nie przykładając do niej uwagi. Jedyne co rzekomo powinien zrobić szachista, to rozwinąć skrzydła w pozostałych fazach partii szachowej.

W tym momencie wspomnianym opiniotwórczym osobom będzie łatwo przemycić niebezpieczne sugestie o odrzuceniu nauki debiutów, a na jej miejsce zaczną podsuwać książki Dworeckiego czy Szereszewskiego o nauce końcówek sugerując, że jakoby one wyznaczają jedynie słuszną drogę do sukcesu w szachach. Wiadomo, że przykład idzie z góry, ale jego interpretacja odbywa się na szczeblu trenerów, autorów książek szachowych oraz osób analizujących partie. Apeluję zatem o rozważną interpretację nowej szkoły szachowej, którą przywiózł ze sobą Carlsen. Polecam uwadze dodatkowy artykuł ilustrujący to zagadnienie: link.

Krzysztof Kledzik

wrz
27

MS

W dniach 12-27 września w Kocaeli k. Stambułu odbyły się Mistrzostwa Świata juniorek i juniorów do lat 20. Polskę reprezentowali: Anna Iwanow, Marcel Kanarek oraz Jan Krzysztof Duda.

Niestety nasza ekipa nie zdobyła żadnego medalu. Jan Krzysztof Duda w grupie open znalazł się ostatecznie na 8 miejscu z 8.5 punktami, natomiast Marcel Kanarek był 39-ty z 7 punktami. W grupie dziewcząt Anna Iwanow zajęła 22 lokatę z 7.5 pkt.

Strona Mistrzostw

Końcowe wyniki open: link

Końcowe wyniki dziewcząt: link

Moim zdaniem nasi reprezentańci nie byli optymalnie przygotowani do tej ważnej imprezy. Swoje uwagi przedstawiłem w trzech przedstawionych partiach:

Link 1

Link 2

Link 3

Mnie osobiście rozczarował Duda, na którego bardzo liczyłem. Miałem jeszcze nadzieję, że nasz utalentowany junior będzie walczyl w ostatniej rundzie o lepsze miejsce. W mistrzostwach na tym szczeblu liczą się przede wszystkim medale. Dalsze miejsca nie mają już większego znaczenia.  Tymczasem Polak zamiast walczyć białym kolorem o zwycięstwo, zremisował partię praktycznie bez walki.

Szkoda, że Duda nie poszedł śladem partii Caruana-Areszczenko, Olginka 2011, w której białe zagrały 13.Gh3! i po bardzo ciekawej i ostrej grze zainkasowały punkt. Nasz zawodnik tymczasem wybrał mniej ambitne 13.Gg2 i zadowolił się połówką. Być może, że miejsce w pierwszej „10” oraz zarobienie kilku punktów rankingowych miało większe znaczenie dla niego, niż próba pokonania nieco silniejszego przeciwnika.

 

wrz
17

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.

////////////////////////////////////////

Ostatni wpis (17) spowodował niezrozumienie i następnie fałszywą interpretację przez pewne osoby punktu 13, który brzmi:

13. Innym nieszczęściem polskich szachów jest zabieranie głosu w ważnych kwestiach szkoleniowych przez „pseudofachowców”, którzy nigdy nie osiągnęli w szachach poziomu mistrzowskiego, nie mają żadnych doświadczeń trenerskich i wykształcenia fachowego w tym zakresie. Ich błędne teorie mogą być zastosowane praktycznie przez nieświadomych tego młodych zawodników. A gdy w końcu zorientują się, że są na niewłaściwym torze, może być już za późno na odrobienie zaległości.

Wiem z różnych relacji kolegów i znajomych, że w Polsce pracuje sporo „szkoleniowców” nie mających ku temu odpowiednich kwalifikacji szachowych. Wykładają oni problemy szachów na swój sposób, np. każą swym podopiecznym uczyć się na pamięć skomplikowanych wariantów i potem odpytywają zadany materiał. Podobny „trening” odbywa się w szkoleniu innych faz partii. W rezultacie podopieczny poznaje pewną wiedzę bez większego zrozumienia i szybko ją zapomina.

Jedna z czołowych polskich juniorek opowiedziała mi przed laty, że jej pierwszy trener dał taką radę: „Ucz się gry środkowej i końcówek a w debiucie dasz sobie jakoś radę”. To błędne zalecenie spowodowało zachwianie jej prawidłowego rozwoju szachowego. Braki debiutowe nadrabiała później, kiedy grała już w silnych turniejach.

Dlatego takim ”trenerom”, zanim dopuści się do pracy szkoleniowej, trzeba dać pewne wzorce. Ale jak to wykonać, kiedy w polskich szachach nie ma żadnej jednolitej koncepcji szkoleniowej.

Omówiłem to w punkcie 12:

12. Nieszczęściem w polskich szachach jest brak jednolitego programu szkolenia. Każdy trener ma praktycznie swoje indywidualne spojrzenie na tę kwestię. W ten sposób już na początku popełniane są błędy, na czym cierpi tylko nasza zdolna młodzież. Jeden trener, który zna dobrze końcówki, będzie głosił „teorie” o ważnej roli tej fazy gry. Będzie przerabiał więc grę końcową. A to, że zawodnik przegra batalię debiutową i do końcówki nie dojdzie, będzie tłumaczył brakiem talentu swojego podopiecznego. Podobna sytuacja może wyniknąć w szkoleniu zawodnika, który trafi na trenera preferującego grę środkową jako „najważniejszego” elementu w szachach.

Na moim blogu bardzo aktywny jest Pan Krzysztof Kledzik, który wprawdzie nie ma licencji trenerskiej i nie udziela żadnych lekcji w zakresie szachów, ale posiada rozeznanie w aktualnych, polskich problemach szachowych. Ma więc pełne prawo do wypowiadania swoich poglądów w zakresie naszej gry, nawet jeśli to nie podoba się pewnym fachowcom o innym spojrzeniu na kwestię treningu w szachach.  Poza tym Krzysztof Kledzik ma wieloletnie doświadczenie w nauczaniu studentów, prowadzeniu wykładów oraz innych zajęć dydaktycznych na swojej macierzystej uczelni, co daje mu podstawy do wypowiadania się na temat metod nauczania(szkolenia), oceniania wyników procesu edukacji i dyskusji na temat krytycznej oceny osób predestynowanych do przekazywania wiedzy swoim podopiecznym.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Więcej informacji na stronie PZSzach: https://pzszach.pl/2026/05/05/50163/ transmisja rapid transmisja blitz transmisja z komentarzem sport.tvp.pl  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.