Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

gru
04

W dniach 2-4 grudnia 2011 odbyły się  we Wrocławiu drużynowe mistrzostwa kobiet.

Szczegółowe wyniki
Transmisja
Informacja na stronie PZSzach

gru
01

Zwycięzcą   XXVII Międzynarodowego Pucharu Wojewody Dolnośląskiego w Legnicy został mistrz międzynarodowy Marcin Sieciechowicz, który w 9 partiach wywalczył 6 punktów. Tyle samo punktów, lecz z gorszą punktacją Bergera uzyskał ukraiński arcymistrz Oleksandr Sulypa.  Trzecie miejsce zajął mistrz międzynarodowy Jacek Tomczak 5.5 pkt.

Dokładne wyniki

Strona turnieju

lis
27

Krzysztof Długosz na swojej Szacharni ocenia wynik polskiej reprezentacji na mistrzostwach świata w Caldas Novas. Zapraszam do lektury i dyskusji na temat kondycji polskich szachów młodzieżowych!

Za szkolenie i  przygotowanie naszych zawodników odpowiada bezpośrednio Młodzieżowa Akademia  Szachowa działająca przy Polskim Związku Szachowym, która dysponuje sporymi  środkami finansowymi. Czytelnicy Szacharni pisali mi, że kilkoro startujących w  Brazylii dzieci nie pojechało na mistrzostwa świata ze swoimi trenerami, co  oczywiście mogło się odbić na wynikach.

Może by tak remanent w polskich szachach  młodzieżowych rozpocząć nie od oceny wyników dzieci, ale od działań lub braku działań dorosłych. Mam tu oczywiście na myśli kierownictwo akademii oraz  trenerów tam funkcjonujących. Najprościej jest stwierdzić, że Franek nie miał  formy, Zuzi zmieniono kojarzenia a Krzysiowi organizatorzy dali paskudny pokój.  Przyczyny tkwią jednak dużo głębiej. Popadanie działaczy związku w euforię po  starcie w ME w Albenie (drugie miejsce w Europie w klasyfikacji medalowej!!)
kompletnie nie posłużyło całej sprawie (szkolenia i przygotowania) a być może  nawet zaszkodziło. Przecież w miarę myślący obserwator szachów młodzieżowych  zdawał sobie sprawę, że to drugie miejsce to szczęśliwy zbieg okoliczności. Gdyby Ala Śliwicka zdobyła srebrny medal (też byłby to znakomity wynik), to  bylibyśmy na zdecydowanie niższym miejscu.

Mapa światowych szachów młodzieżowych zmienia się  błyskawicznie. Dogoniła nas Sri Lanka a przegoniły Kolumbia czy Iran. Tylko ludzie funkcjonujący przy naszych juniorach od wielu lat się nie zmieniają. Po wynikach w Brazylii jasno widać, że ich możliwości twórczo-organizacyjne się  wyczerpały. Wspomnę tu tylko skandaliczne przygotowanie wyjazdu do Bułgarii, czy warszawskie mistrzostwa w szachach szybkich i błyskawicznych urągające  jakimkolwiek warunkom bezpieczeństwa małych dzieci. Związek zarabia na nich ciężkie  pieniądze, wyciągając je bez umiaru od zapatrzonych w swoje pociechy rodziców.  Gdyby jeszcze coś za to dawał?

Czekam na wyważone i podpisane opinie Czytelników Szacharni, które bardzo chętnie opublikuję.

A może tak by zrobić remanent w polskich szachach młodzieżowych?

Teraz znamy swoje miejsce w szeregu – a właściwie poza nim

Wyniki mistrzostw świata juniorów w Brazylii

Polska bez medalu

lis
26

Niepowodzeniem zakończył się udział polskiej ekipy w Caldas Novas (Brazylia) na mistrzostwach świata juniorów i juniorek do 18 lat. Nie zdobyto żadnych medali!

Naszych barw bronili:

1. Teclaf Paweł C-8
2. Szymanowski Igor C-10
3. Frej Zofia D-10
4. Śliwicka Alicja D-10
5. Winiarski Mikołaj C-10
6. Kiołbasa Oliwia D-12
7. Kaniewska Emilia D-12
8. Gajek Radosław C-14
9. Ulanowski Karol C-14
10. Duda Jan C-14
11. Pastuszko Kinga D-14
12. Dadełło Aleksandra D-14
13. Drozdowski Kacper C-16
14. Dragun Kamil C-16
15. Iwanow Anna D-16
16. Sadzikowski Daniel C-18
17.Głuszko Monika D-18
18. Adamowicz Katarzyna D-18

Końcowe wyniki:

 Tytuł    Nazwisko

Elo

 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Pkt.

M-ce

 

 

Teclaf

1594

1

1

1

0

1

0

1

1

1

7.0

5

 

Śliwicka

1694

1

1

0

1

1

0

½

1

1

6.5

7

Frej

1534

1

½

0

0

1

0

1

1

½

5.0

29

Szymanowski

1580

1

1

1

½

0

0

1

1

½

6.0

17

WFM Kiołbasa

1741

1

1

1

½

0

0

0

½

1

5.0

25

Kaniewska

1673

1

0

0

1

1

½

1

0

1

5.5

20

Winiarski

1888

1

½

1

0

1

0

0

½

½

4.5

55

Pastuszko

1907

1

1

0

1

1

0

0

½

1

5.5

20

Dadełło

1826

1

0

1

1

0

1

0

½

½

5.0

28

FM Duda

2379

1

½

1

1

1

½

1

½

0

6.5

5

Gajek

2178

1

0

1

1

½

0

1

1

0

5.5

29

Ulanowski

1894

½

0

½

1

½

0

1

½

½

4.5

73

WFM Iwanow

2169

1

1

½

1

0

1

0

1

1

6.5

6

IM Dragun

2424

½

1

1

1

1

½

½

0

½

6.0

10

FM Drozdowski

2314

1

½

½

½

1

½

½

½

½

5.5

24

WFM Adamowicz

2082

1

0

1

1

1

½

½

0

1

6.0

10

Głuszko

2052

½

0

0

1

1

1

1

1

0

5.5

19

FM Sadzikowski

2380

1

1

1

½

½

0

½

1

0

5.5

17

 

Strona mistrzostw
Rezultaty naszej ekipy
Strona PZSzach

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3

lis
21

Monika Soćko w Wikipedii

Sukcesem Moniki Soćko zakończył się w Amsterdamie turniej kołowy pamięci piątego mistrza świata Maxa Euwego. Nasza arcymistrzyni zajęła w swojej grupie drugie miejsce.

W turnieju wzięli udział:

1. Keti Arakhamia
2. Pia Cramling
3. Zhaoqin Peng
4. Monika Soćko
5. Friðrik Ólafsson
6. Paul van der Sterren
7. Stuart Conquest
8. Robin van Kampen

Wyniki drugiej grupy:

1. Van Kampen (2558)  4.5
2.  Soćko (2479)  4
3.  Conquest  (2521)  2
4. Arakhamia (2443)  1.5

   

Strona turnieju
1 runda
2 runda
3 Runda
4 runda
5 runda
6 runda

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3

 

lis
11

Tygodnik „Info” (Frankfurt nad Menem)

Piękny sukces odniosły nasze zawodniczki w drużynowych mistrzostwach Europy. Po dzisiejszym zwycięstwie nad Armenią Polki podzieliły 2-3 miejsce i wartościowością zdobyły srebrny medal. Serdeczne gratulacje!

Barwy polskie reprezentowały:
1. GM Monika Soćko: 5.5 z 9
2. WGM Jolanta Zawadzka: 5.5 z 8
3. WGM Joanna Majdan-Gajewska: 4 z 7
4. WGM Karina Szczepkowska-Horowska: 6 z 8
5. WIM Katarzyna Toma: 2 z 4

Wyniki czołówki:
1. Rosja 17
2. Polska 14
3. Gruzja 14
4. Ukraina 12
5. Francja 12
6. Bułgaria 11
7. Armenia 11
8. Niemcy 10
9. Izrael 10
10. Słowenia 10

Drużyna męska zajęła 8 miejsce, co należy też uznać za sukces.
Skład drużyny męskiej:
1. GM Radosław Wojtaszek: 4.5 z 8
2. GM Bartosz Soćko: 4.5 z 8
3. GM Mateusz Bartel: 6 z 9
4. GM Kamil Mitoń: 4.5 z 7
5. GM Bartłomiej Macieja: 2.5 z 4

Wyniki czołówki:
1. Niemcy 15
2. Azerbadżian 14
3. Węgry 13
4. Armenia 13
5. Rosja 13
6. Holandia 12
7. Bułgaria 12
8. Polska 11
9. Rumunia 11
10. Hiszpania 11

Sensacją jest złoty medal dla Niemiec. Niemiecka czołówka od lat bardzo aktywnie uczestniczy w turniejach międzynarodowych i teraz widać tego owoce. Polscy arcymistrzowie powinni brać z tego przykład!

Relacje trenerów (strona PZSzach)

Szczegóły: mężczyźni
Szczegóły: kobiety
Strona mistrzostw

ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 1 runda
ChessBase News 2 runda
ChessBase News 3 runda
ChessBase News 4 runda
ChessBase News 5 runda
ChessBase News 6 runda
ChessBase News 7 runda
ChessBase News 8 runda
ChessBase News 9 runda
ChessBase News-Podsumowanie

Statystyki-wyniki końcowe turnieju otwartego
Statystyki-wyniki końcowe turnieju kobiecego

Statystyki-wyniki meczowe i indywidualne polskich zawodników
Statystyki-wyniki meczowe i indywidualne polskich zawodniczek

Moja strona

lis
10

Literaturę szachową można podzielić na kilka grup, w zależności od tematyki i jej przeznaczenia:

1. Podręczniki dla początkujących:
Powinny nie tylko przekazać podstawy szachów, ale również popularyzować królewską grę.

2. Encyklopedie i Informatory:
Ten rodzaj literatury zalecam tylko doświadczonym zawodnikom z uwagi na zbyt lakoniczny, „znaczkowy” komentarz. Nie są to publikacje wskazane dla początkujących i słabszych szachistów, którzy powinni korzystać z obszerniejszych i słownych uwag, aby łatwiej pojąć zasady strategii i taktiki szachów.

3. Monografie debiutowe:
Dostępne obecnie w bardzo szerokim zakresie i omawiające nie tylko systemy, ale warianty i nawet poszczególne posunięcia w otwarciach. Bardzo pomocne mogą być również CD produkowane przez firmę Chess Base.

Dawniej, co pamiętam z własnej praktyki, aby opracować czarnymi wariant smoczy w obronie sycylijskiej, musiałem poświęcić kilka miesięcy na zebranie materiału teoretycznego. Po półrocznej pracy okazało się, że odnosilem sukcesy tylko przeciwko wariantom z długą roszadą. Natomiast, gdy stosowano wariant klasyczny z krótką roszadą, to powstawały pozycje, które mi nie „leżały” i musiałem odstawić wariant do lamusa, marnując całe miesiące pracy.

Teraz można kupić jedną lub kilka monografii na temat interesującego nas wariantu i błyskawicznie rozeznać tajemnice danego otwarcia. W krótkim czasie istnieje więc możliwość wprowadzenia nowych elementów w naszej grze.

4. Książki testowe:
Bardzo popularne i przydatne trenerom i także zawodnikom. Korzystanie z nich przyśpiesza proces szkolenia i samoszkolenia. Krytycy takich książek niekiedy nie zgadzają się z punktacją zaproponowaną przez autora, dobraną do stopnia trudności zadań. Jest to kwestia subiektywna. Jednakże możliwość otrzymania punktów za znalezienie prawidłowej drogi jest dodatkowym bodźcem dla rozwiązujących. Ta forma szkolenia jest obecnie bardzo modna w świecie. Sam jestem autorem lub współautorem wielu takich książek, które ukazały się w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Holandii.

5. Podręczniki z zakresu gry środkowej i końcowej:
Zalecam tylko książki z opisem słownym, gdyż wszelkie encyklopedie tego typu są przydatne tylko silnym graczom i publicystom szachowym. Mało doświadczeni szachiści muszą poznać zasady i ważne reguły, a „znaczki” tych problemów nie wyjaśnią.

6. Księgi turniejowe i zbiory partii:
Bardzo wartościowe pozycje pozwalające nam prześledzić walkę w turniejach, podziwiać twórczość i repertuar debiutowy mistrzów. Wiele dawnych partii jest nadal aktualnych pod kątem teorii otwarć, inne są cennym przyczynkiem do badań ważkich problemów gry środkowej i końcowej. Takie dzieła wzbogacają naszą ogólną kulturę szachową i wprowadzają nas w tajniki historii królewskiej gry. Nasza literatura jest w tym względzie jeszcze uboga, choć ukazało się na przestrzeni ostatnich lat kilka ciekawych pozycji, m.in. Tadeusza Wolszy „Arcymistrzowie, mistrzowie, amatorzy…”, Stanisława Gawlikowskiego: „100 zwycięstw polskich szachistów”, czy mojej wspólnej pracy z Andrzejem Filipowiczem „Złoto dla Polski” o zwycięstwie polskiej drużyny na olimpiadzie w Hamburgu w 1930 roku.

7. Biografie:
Książki poświęcone wybitnym szachistom są bardzo wartościowe i pożyteczne zarówno amatorom, jak i zawodowcom. Z własnych doświadczeń wiem, że dzięki analizie twórczości Alechina podniosłem w krótkim czasie swój poziom gry z III do I kategorii. Pouczające są partie innych klasyków: Capablanki, Botwinnika, Tala czy Petrosjana. Ze współczesnych arcymistrzów zachęcam do studiowania twórczości: Kasparowa, Karpowa, Kramnika, Ananda, Carlsena itd. Polecam partie naszego najwybitniejszego szachisty Akiby Rubinsteina.

8. Kompozycja szachowa:
W tej dziedzinie byliśmy zawsze potęgą światową. Przypomnę tylko twórczość Mariana Wróbla i jego znakomite dwie książki „Tajemnice dwuchodówki” i „100 lat polskiej kompozycji”. Na uwagę zasługuje też świetna praca Grzegorza Grzebana i Jana Rusinka „Studium szachowe w Polsce”. Są też zbiory zadań Leopolda Szwedowskiego i Henryka Żuka. Godna uwagi jest moja książka „Kompozycja w treningu szachisty”.

9. Beletrystka szachowa:
W tym dziale mamy kilka bardzo interesujących pozycji. Przede wszystkim „Z szachami przez wieki i kraje” Jerzego Giżyckiego, dwutomową encyklopedię „Szachy od A do Z” Litmanowicza i Giżyckiego, „Polscy szachiści” i „Dykteryjki i ciekawostki szachowe’ Litmanowicza.

Konkluzja: Bez literatury fachowej nie ma mowy o dalszym rozwoju królewskiej gry. Dobrze, że są wydawcy, którzy mimo wielu różnych trudności, oddają systematycznie do naszych rąk nowe tytuły. Tutaj należy wyróżnić Jerzego Morasia – wydawcy „Penelopy”.

Ceńmy autorów za ich prace. Dzięki ich zaangażowaniu możemy dalej zgłębiać tajniki gry szachowej i poznawać nowe trendy występujace w teorii debiutów. Książki szachowe w istotny sposób przyśpieszają poznanie wiedzy o strategii i taktyce szachów i są gwarantem naszego twórczego rozwoju! (Opracowanie na bazie mojego artykułu z serii „Zapiski trenera” 5 odcinek, opublikowanego w majowym numerze miesięcznika Szachista 2002).

lis
07

Niemiecki arcymistrz Alexander Graf wygrał otwarte mistrzostwa Bawarii, które odbyły się Bad Wiessee (29.10-06.11).

Czołowe miejsca zajęli:
1. Graf, Alexander 2597 7.5
2. Negi, Parimarjan 2651 7.5
3. Kempinski, Robert 2575 7.5
4. Zhigalko, Sergei 2696 7.5
5. Nisipeanu, Liviu 2638 7.0
6. Markowski, Tomasz 2607 7.0

Artur Jakubiec (6,5 pkt.) zajął miejsce 27, a Dariusz Świercz uplasował się dopiero na 42 miejscu (6 pkt.). Mistrz świata juniorów zdecydowanie zawiódł. Miejmy nadzieję, że trener Darka wyciągnie odpowiednie wnioski i w następnym turnieju będzie lepiej.

Lista uczestników
Strona turnieju
ChessBase News 1
ChessBase News 2
ChessBase News 3

lis
07

Krytyka Marka Dworeckiego w odniesieniu do twórczości Aleksieja Suetina (1926-2001) jest raczej przejawem jakieś osobistej antypatii. Suetin był bardzo znanym autorem wielu książek i artykułów, które zostały przetłumaczone na wiele języków. Jego prace i analizy miały ogromny wpływ na rozwój teorii debiutów, czym przykładowo Dworecki nie może się poszczycić.

Kilka lat temu widziałem w jednym polskim miesięczniku też krytyczną wypowiedź dotyczącą pisaniu książek przez mało znanych autorów, chociaż pojęcia znany i nieznany są bardzo dyskusyjne. Warto wiedzieć, że poważne wydawnictwa przed publikacją tytułu, dokonują oceny książki i szans jej sprzedaży. W stosunku do mało znanych autorów kryteria są znacznie ostrzejsze. Zresztą nie zawsze dzieła znanych autorów i silnych zawodników prezentują wysoki poziom, ponieważ część z nich traktuje napisanie książki, jako rodzaj „fuchy”. Z kolei często słabszy gracz może być twórcą ciekawej pracy, gdyż on bardzo poważnie traktuje swoją rolę.

Książkę przed zakupem warto obejrzeć, poradzić się trenera, ale krytycznie podchodzić do ocen „pseudospecjalistów”. Niektórzy z nich wydają negatywne oceny z prostej zazdrości lub niechęci do autora.

Powracam jeszcze do sylwetki Marka Dworeckiego. Pisałem już na blogu, że poznałem go osobiście w 1978 roku na mistrzostwach świata juniorów w Grazu, kiedy to przyjechał jako trener wraz z ekipą ZSRR (zawodnicy Jusupow i Dołmatow, am. Tukmakow, też jako trener). Spędziliśmy razem wiele chwil na wspólnych spacerach i dyskusjach. Wywarł pozytywne wrażenie i wiele skorzystałem w rozmowach o problemach pracy trenerskiej. Jako ciekawostkę wspomnę, że Dworecki wykazał się także świetną znajomością historii swego kraju, opowiadając wiele ciekawych i nieznanych mi faktów, przy czym zaskoczył mnie wówczas otwartą krytyką Stalina, twierdząc iż był największym zbrodniarzem w historii świata…

Ponownie widzieliśmy się rok później na MŚ juniorów w Skien, a do kolejnego spotkania doszło dopiero w 1995 roku, w ośrodku przygotowań olimpijskim pod Berlinem. Wtedy Dworecki miał kilka godzin wykładów na zgrupowaniu czołowych trenerów Niemiec. Poruszył wiele ważnych tematów, znanych mi częściowo z jego książek, m.in. mówił o „Znaczeniu kompozycji szachowej w kształceniu szachisty”. Tym zagadnieniem zajmuję się praktycznie od początku działalności szkoleniowej i zawsze uważałem korzystanie z osiągnięć problemistyki jako doskonały środek trenowania abstrakcyjnego myślenia.

W Niemczech ten temat nie jest traktowany poważnie przez trenerów i samych zawodników. Musiałem przez wiele lat toczyć ciężkie boje z moimi podopiecznymi, aby ich zachęcić do rozwiązywania studiów i efektownych problemów w celu ćwiczenia zmysłu kombinacyjnego i techniki w grze końcowej. Wykład Dworeckiego pomógł mi w rozwinięciu tej tezy.

W końcowej fazie zgrupowania Dworecki zaskoczył wszystkich obecnych stwierdzeniem, że nigdy nie istniała „szkoła Botwinnika”, co przyjęte zostało z dużym zażenowaniem. Osoba wieloletniego mistrza świata cieszy się w Niemczech wielkim szacunkiem i osiągnięcia jego szkoły były i są tutaj dobrze znane.

Dodam własny przykład. W 1969 roku odbyły się w Warszawie Mistrzostwa Armii Zaprzyjaźnionych. W meczu z Armią Radziecką wystąpił przeciwko mnie 16-letni Anatolij Karpow. Młody mistrz zaskoczył mnie efektowną ofiarą pionka i moja pozycja szybko się rozleciała. Po parttii Karpow oznajmił, że ta idea pochodziła od Botwinnika, a on jest uczniem jego szkoły.

Zresztą sam Dworecki w książce „Technika gry szachowej” (wydawnictwo „Arden” 2001, str.192 przyznał, że przez pięć lat był wykladowcą w słynnej szkole Michaila Botwinnika. Po cóż więc była ta cała maskarada w Berlinie?

lis
06

Przezwisko fuszer jest powszechnie znane w kręgach szachistów i określa kiepskiego zawodnika, czyli dosłownie partacza. Epitet ten jest jednak zbyt często nadużywany przez zawodników, szczególnie w sytuacjach konfliktowych. Wtedy na fuszera może „awansować” również potencjalnie silny gracz. Słownictwo szachistów w określaniu słabeuszy jest dość bogate w różnorodne ksywki. Oprócz wspomnianego już fuszera, spotyka się także określenia w rodzaju: jeleń, jelonek, miś itd.

W Magazynie Szachista (grudzień 2005) opublikowałem artykuł na ten temat, z którym można się zapoznać na mojej stronie: Fuszer może zagrać dobrą partię!