kwi
07

Autorem utworu poetyckiego na aktualny temat jest Marek Baterowicz – szachista, publicysta i poeta.

///////////////////////////////////

CORONAVIRUS – IMPERATOR ŚWIATA ?

– pozamykał nawet świątynie, choć serca ludzi otwarte są dla Boga. W Niedzielą Palmową nie będą święcić gałązek palmowych w kościołach…I to nam odebrano.

A jednak Bóg dalej mieszka w świątyniach, coronavirus nie ma mocy eksmisji. Czekamy więc cierpliwie na otwarcie kościołów, a tymczasem spotykamy się z Bogiem w innych miejscach, po prostu wszędzie gdzie tylko stanie nasza stopa i tam, gdzie nasza myśl szybuje. Pewien poemat mówi:

„Rzekłem do drzewa migdałowego,

bracie, mów mi o Bogu,

i migdałowiec okrył się kwiatem”

 

Od czasów biblijnych pragniemy ujrzeć Oblicze Boga, ale nie było to dane. Na górze Synaj Mojżesz usłyszał słowa:  „Zstąp na dół i upomnij lud surowo, aby się nie zbliżali do Pana chcąc Go zobaczyć…” ( Księga Wyjścia, 19, 21).

Św.Jan od Krzyża – i tylu mistyków hiszppańskich – także pragnął doznać łaski kontemplacji Oblicza:

Descubre tu presencia,

Y mateme tu vista y hermosura…

 

A modlitwy Ojca Pio przeradzały się często w ekstazy, zaś 20 września 1918 r. – klęcząc przed wizerunkiem Ukrzyżowanego – otrzymał stygmaty pięciu ran Chrystusowych.

W „Gorzkich żalach” (1707) – polskim arcydziele poezji mistycznej – znajdziemy piękne strofy:

O Matko! Niechaj prawdziwie

patrząc na Krzyż żałośliwie,

płaczę z tobą rzewliwie!

Jużci, iuż moie kochanie

gotuje się na skonanie:

Toć y ia z nim umieram!…

Opłakując Mękę Chrystusa w „Gorzkich Żalach” – jak mówi Jan Budziaszek, perkusista Skaldów – możemy przeżyć misterium Zmartwychwstania Pańskiego. Niestety, w tym roku nie usłyszymy ich w naszych kościołach. Coronavirus – przejściowy, miejmy nadzieję, imperator świata – pozamykał świątynie.

Wali się nasze uniwersum. A opuszczając sferę sacrum i kontemplując profanum uderzyły mnie te przejmujące wersy Jerzego Binkowskiego:

Rozłożysta lipa zbierała gromy na siebie

i pękł świat – kiedy pękło serce lipy

Korzenie w ziemi zostały…

Nie była to chyba lipa czarnoleska, bo jej serce bije nieprzerwania, ale niejednemu z nas pękło serce na widok spustoszenia i żałoby wywołanej  dziwną zarazą XXI-ego stulecia. Czy jest owocem globalizmu ? Czy innego „izmu” ?

                                                                                                                         Marek Baterowicz

 

 

kwi
06

Kontynuacja odcinka 18

Obrona królewsko-indyjska była w moim repertuarze stałym elementem, którą stosowałem czarnym kolorem z niezłym skutkiem. Jednakże od czasu do czasu grałem inne otwarcia. To zależało od sytuacji.

W rozgrywkach I ligi w Lublinie w 1979 roku zadebiutowałem w zespole Hutnika Warszawa. Grałem  na zmianę na 1 i 2 szachownicy. Zdawałem sobie sprawę, że moje ulubione otwarcie może być niewystarczające w grze przeciwko zawodowcom Włodzimierzowi Schmidtowi czy Janowi Adamskiemu, którzy akurat świetnie grali białym kolorem przeciwko schematom z rozwinięciem gońca na g7.

Postanowiłem przygotować coś specjalnego, aby zaskoczyć moich partnerów. Wybór padł na rzadko stosowany wariant Alechina w obronie holenderskiej po posunięciach 1.d4 f5 2.g3 Sf6 3.Gg2 e6 4.Sf3 Ge7 5.0-0 0-0 6.c4 Se4!? Stało się to pod wpływem twórczości Krzysztofa Pytla, który miał to otwarcie w swoim repertuarze. Na jednym z obozów kadry w Zakopanem Krzysiek pokazał mi swoje partie i na ich bazie opracowałem sobie teorię tego systemu.

Decyzja okazała się trafna, gdyż wytrzymalem na pierwszej desce natarcie czołówki krajowej Schmidta, J.Adamskiego, Schinzla oraz Nowaka. Uzyskałem w sumie 6.5 p. z 11 partii. Byłem wtedy trenerem kadry i wynik ten mnie w pełni usatysfakcjonował. Nasza drużyna wywalczyła brązowy medal!

Po wyjeździe do Niemiec grałem jeszcze ten system w wielu partiach. W 2010 roku wydałem wraz z moim byłym podopiecznym mistrzem międzynarodowym Olafem Heinzlem książkę o obronie holenderskiej, w której „Wariant Alechina” znalazł oczywiście swoje miejsce.

Nieco więcej o tym ciekawym wariancie jest na mojej stronie w dziale „Teoria i praktyka/Artykuły”:  Link

kwi
05


link

kwi
04

ABC Goldchess

Jeżeli mówisz że grasz dobrze w szachy, to w porządku. Możemy jednak w trybie natychmiastowym wykazać, że masz konkretne braki wiedzy i umiejętności szachowych. Bez względu na to, jaki masz ranking i jaki poziom reprezentujesz.

Nie wygrasz łatwo (lub w ogóle) naszych pozycji z przeciwnikiem – naszym komputerem, grającym na poziomie amatorskim. Goldchess to bowiem nowa wiedza której nie znasz i której dopiero możesz się nauczyć. Nie wierzysz? Sprawdź swój poziom i możliwości w 4 diagramach, tu:

https://www.goldchess.com/pl/information-center.html

Jak uwierzysz, kup naszą książkę i poznaj wiedzę Goldchess.

„Goldchess – Droga na szczyt”. Premia – udział w turnieju z pulą nagród

$15 000.

https://www.goldchess.com/pl/other/gcbook.html

pozdrawiam serdecznie

Goldchess Assistant

www.goldchess.com