link
źr. „Szachista” 6-1993
Każda faza gry i każdy element gry jest ważny i istotny
– pisze o tym od wielu lat pan Jerzy Konikowski – redaktor naczelny tego bloga:
„To kiedy nasza młodzież ma studiować debiuty i opracować sobie indywidualny repertuar debiutowy, jest odpowiedź: Muszą najpierw nauczyć się szachów! Z tym zgadzam się” link
„Oczywiście polecam studiowanie otwarć szachowych i szybkie opracowanie repertuaru debiutowego, ale dopiero po zapoznaniu się z elementarnymi zasadami królewskiej gry!” link
W pierwszej lidze niemieckiej (Bundesliga) grałem najpierw w latach 1983-1985 w drużynie SG Bochum 31. W roku 1986 wzmocniłem drugoligowy zespół Schachfreunde Dortmund-Brackel, z którym wywalczyłem awans do ekstraklasy. W okresie 1989-1994 broniłem barwy tego klubu w najwyższej lidze.
Przedstawiona partia miała miejsce w rozgrywkach drugiej ligi. Mój przeciwnik Michael Pfannkuche jest znanym niemieckim mistrzem, problemistą i specjalizuje się także w rozwiązywaniu zadań szachowych (solving).
Michael Pfannkuche (zdjęcie z Internetu)
W nowoczesnym Benoni zastosowałem ostry atak pionkowy.

Diagram 3 – $50 – rozwiąż i wygraj nagrodę!
Plan gry. Jeżeli szachista nie widzi w tej pozycji totalnie nic innego, musi zagrać bezbarwne i nijakie, ale poprawne, b3. Nie jest to jednak ruch który akceptujemy w Goldchess. To ruch ze Średniowiecza, a mamy XXI wiek. Dwa, to ruch amatorski, mimo iż najprawdopodobniej zrobi i poleci go w tej pozycji sam Carlsen. I trzy, ten sam ruch wykona również szachista na wiejskim turnieju w remizie strażackiej, o nagrodę główną, pompę sołtysa. Jak chcecie robić takie ruchy i tak grać, Goldchess nie jest Wam potrzebne. Do końca życia pozostaniecie na dole lub najwyżej w środku tabeli każdego turnieju.
A Goldchess chce Was czegoś nauczyć. Jeszcze w lutym ukaże się nasza książka „Goldchess – droga na szczyt”, ucząca jak grać – szachy XXI wieku.
Zadanie jest tu:
https://www.goldchess.com/pl/information-center.html
Gość napisał: Przesyłam Panu ciekawy wywiad z najlepszym polskim piłkarzem Robertem Lewandowskim.
Robert Lewandowski: Nie mam recepty na życie bez problemów
Jeśli ktoś ma ambicje i uczucia, siłą rzeczy ma również kłopoty, dylematy, albo zwyczajnie trudne życiowe sytuacje. Naprawdę nie mam recepty na życie bez problemów – mówi Robert Lewandowski, Piłkarz Roku 2019 w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”.
/////////////////////////
To stwierdzenie mistrza piłki idealnie odpowiada Pana działalności. Przestudiowałem z dużą uwagą wpisy oraz dyskusje na stronie i blogu.
Przeczytałem także artykuł wiceprezesa Artura Jakubca w Macie (5-2019) „W trosce o kształt profesjonalnych szachów w Polsce”.
O reformach szkoleniowym w szachach młodzieżowych, które Pan już dawno zaproponował, dyskutowano „ostro” w 2003 roku na forum Polskiego Związku Szachowego. Wtedy stwierdzono, że nie potrzeba żadnych zmian. Teraz powraca ten sam problem, że trzeba jednak coś zrobić w tym kierunku.
Zgadzam się z opinią Krzysztofa Kledzika: W środowisku szachowym za mało było wizjonerów, osób o otwartym umyśle, chętnych do wprowadzania innowacyjnych zmian. A te wymagały pracy i zaangażowania. Więc łatwiej było bronić starej, skostniałej i nieefektywnej metody szkoleniowej…
Pozwolę sobie dać Panu pewną radę: Znając od lat działalność Polskiego Związku Szachowego oraz realia polskich szachów wyczynowych przypuszczam, że w najbliższym czasie i tak nic się nie zmieni… Dlatego zastanawiam się po co Panu te kłopoty, dylematy, albo zwyczajnie trudne życiowe sytuacje. Niech Pan pisze dalej te swoje książki i artykuły oraz dzieli się z nami swoimi doświadczeniami trenerskimi. A inne problemy najlepiej zostawić prezesom i działaczom. Oni i tak zawsze wiedzą wszystko najlepiej…






















