Maj
20

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

////////////////////////////////////////

Pewna okoliczność zmobilizowała mnie do przypomnienia zagadnienia „Debiuty we współczesnych szachach”. Tym problemem zajmowaliśmy się wielokrotnie na blogu i mimo tego ciągle są jakieś wątpliwości i pytania w tej kwestii. W dalszym ciągu piszą do mnie osoby, które czują się – głoszonymi różnymi teoriami w polskim środowisku szachowym – zupełnie zdezorientowane.

Dla zainteresowanych: na blogu i także na stronie jest wiele informacji o roli debiutów we współczesnej praktyce turniejowej. Wystarczy wpisać hasło „Debiuty” i otrzymacie Państwo wiele linków dotyczących tego tematu.

Kilka wybrałem, aby przyspieszyć szukanie:

http://www.blog.konikowski.net/2014/05/06/paradoksy-szachowe-53/

http://www.blog.konikowski.net/2014/01/27/problemy-szkoleniowe-w-polskich-szachach-33/

http://www.blog.konikowski.net/2014/01/14/ciekawa-partia-80/

http://www.blog.konikowski.net/2013/12/09/paradoksy-szachowe-16/

http://www.blog.konikowski.net/2013/11/07/problemy-szkoleniowe-w-polskich-szachach-28/

http://www.blog.konikowski.net/2013/11/01/problemy-szkoleniowe-w-polskich-szachach-26/

http://www.blog.konikowski.net/2013/10/12/ciekawa-partia-66/

http://www.blog.konikowski.net/2013/08/18/problemy-szkoleniowe-w-polskich-szachach-5/

http://www.blog.konikowski.net/2013/02/28/uczmy-sie-szachow-bez-dogmatow-4/

http://www.blog.konikowski.net/2012/12/21/odkrycie-wlodzimierza-schmidta-12/

http://www.blog.konikowski.net/2012/11/17/odkrycie-wlodzimierza-schmidta-1/

Polskie szachy wyczynowe są coraz słabsze, ponieważ nasi arcymistrzowi przeważnie przegrywają swoje partie już w fazie debiutowej. To są skutki wieloletniego zaniedbania w samoszkoleniu i braku zrozumienia istoty tego problemu.

Z pewnością moi oponenci znowu mnie oskarżą o autoreklamę, ale się „pochwalę” moim zaangażowaniem na tym polu. Nie ulega żadnych wątpliwości, że napisałem najwięcej tematycznych książek oraz artykułów o otwarciach w pismach fachowych w języku polskim.

W okresie 1998-1999 byłem redaktorem naczelnym Kwartalnika Teoretycznego wydawanego przez wydawnictwo „Penelopa”. Jego celem była popularyzacja otwarć szachowych. Mimo moich starań i aktywnych działań w tym kierunku nie udało mi się przez około 40 lat zachęcić polskie kadry do poważnego zajmowania się otwarciami oraz solidnym przygotowaniem indywidualnych repertuarów debiutowych.

W ubiegłym roku opublikowałem książkę „Ciekawostki Debiutowe, część 1”  z propozycją włączenia się trenerów oraz zawodników do kontynuacji tej serii. Tylko jedna osoba zapewniła gotowość wzięcia udziału w tej akcji. Natomiast jeden z trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej przy Polskim Związku Szachowym nazwał moją pracę „badziewiem”.

To jest właśnie ogólny stosunek polskich szkoleniowców do tej ważnej kwestii. Wyniki tego mamy: jeden zawodnik w pierwszej setce na liście rankingowej, kobiety nie liczą się w indywidualnej rywalizacji światowej, mamy tylko jednego juniora z przyszłością.

Taki jest aktualny obraz polskich szachów wyczynowych!

 

URL Trackback

Trackback - notka

%d bloggers like this: