Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

gru
11

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

„Hetmany to statuetki przyznawane przez Polski Związek Szachowy, które mają za zadanie w sposób szczególny wyróżnić sukcesy i zasługi środowiska szachowego w Polsce. Podsumowują miniony rok kalendarzowy.

Mogą być przyznane za wyniki sportowe, osiągnięcia w działalności szachowej, a także wieloletni wkład w rozwój i popularyzację szachów”.

http://www.pzszach.org.pl/index.php?idm=1&idm2=173

Laureaci Hetmanów 2014

http://www.polonia.wroclaw.pl/hetmany-2014-andrzej-dadello-i-polonia-wroclaw-nagrodzeni/

gru
11

hetman

„W dniu 9 grudnia 1945 w lokalu Związku Zawodowego Dziennikarzy RP odbyło się organizacyjne zebranie szachistów i sympatyków szachów. W niespodziewanie dużej liczbie szachiści uznali konieczność zorganizowania się w klub, który by szerzył grę w szachy na terenie miasta. Klub przyjął nazwę Wrocławski Klub Szachowy. Na czele graczy zarządu stanął obywatel Błaszczak. ” [Pionier, Dziennik Dolno-Śląski, ROK I, 1945]

Ta symboliczna data jest dla mnie okazją do złożenia życzeń pomyślności wszystkim miłośnikom „królewskiej gry” na Dolnym Śląsku – regionu, do którego przybyli szachiści z różnych stron Świata, co zaowocowało powstaniem wielu klubów i organizacji szachowych, wychowaniem świetnych sportowców, zorganizowaniem wielu imprez o wysokiej randze międzynarodowej.

Graczom życzę samych zwycięstw, a porażek wyłącznie pouczających. Działaczom życzę werwy, innowacji i hojnych mecenasów. Trenerom życzę utalentowanej młodzieży.

Szczególne życzenia składam też szachistom i działaczom Wrocławskiego Klubu Szachowego Hetman! Życzę sukcesów sportowych, organizacyjnych, a przede wszystkim wytrwałości w kultywowaniu tak wspaniałej tradycji najstarszego dolnośląskiego klubu szachowego!

Marek Ścisły

gru
10

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

Mateusz Bartel nagrodzony przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego!

nagroda_M_Bartel

10 grudnia 2015   Tomasz Brusiło

Z przyjemnością informujemy, że kapitan Polonii Wrocław Mateusz Bartel został uhonorowany nagrodą Marszałka Województwa Dolnośląskiego za wybitne wyniki sportowe osiągnięte w 2015 roku oraz promocję Województwa Dolnośląskiego w kraju i poza jego granicami. Gratulujemy!

Na przyznanie nagrody dla Mateusza szczególny wpływ miała z pewnością jego świetna postawa podczas Mistrzostw Europy w Jerozolimie, gdzie nasz zawodnik wywalczył brązowy medal. Ale Polonię Wrocław, a tym samym także nasze województwo, reprezentował również z powodzeniem podczas innych zawodów krajowych i międzynarodowych.

Źródło

„Byłoby ze mną naprawdę źle, gdybym był zadowolony z ostatnich występów. Tak naprawdę w tym roku, poza startem na ME, nie mam się czym pochwalić, a pozostałe występy to, mniejsze lub większe, rozczarowania.”

Źródło

Wyniki Mateusza Bartla: https://ratings.fide.com/hist.phtml?event=1112635

gru
08

Po ukazaniu sie wpisu „Znany trener o debiutach” otrzymałem kilka uwag od Internautów  w tej sprawie.

Przypominam, że ta problematyka była na tym blogu wielokrotnie omawiana i dyskutowana. Wystarczy w rubryce „Szukaj” wpisać słowo Debiuty i każdy zainteresowany otrzyma wiele informacji w tej kwestii.

Kilku Internautów zwróciło uwagę na wcześniejszą – wielce kontrowersyjną – wypowiedź ówczesnego trenera kadry Michała Krasenkowa  na ten temat. Jego krajan Michaił Kisłow wypowiada się natomiast w tej materii zdecydowanie: „Debiut to jest najważniejsza część partii!”

Widzę to bardzo pozytywnie, ponieważ otwarcia w polskich szachach są od lat najsłabszą stroną naszych kadr, na co sam wielokrotnie zwracałem uwagę w różnych publikacjach i nawet zauważył to arcymistrz Włodzimierz Schmidt:

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00). 

Mimo tego przygotowanie debiutowe jest nadal – z małymi wyjątkami – piętą Achillesową naszej czołówki. Mamy trenerów w kraju, którzy dalej preferują grę środkową oraz końcówki i początek partii traktują jako „zło konieczne”. Dlatego mamy tylko jedynego liczącego się w świecie szachistę Radosława Wojtaszka, który wielokrotnie głosił w fachowej prasie krajowej tezę: Pracuję głównie nad debiutami!

Dla polskich szachistek i szachistów z ambicjami sportowymi polecam następujące wypowiedzi „wielkich”!

Anatoli Karpow–mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.   

//////////////////////// 

Garri Kasparow–mistrz świata w latach 1985–2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.   

//////////////////////// 

Mistrz świata Magnus Carlsen: Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.

gru
08

p_34177_1

Świąteczna atmosfera w grudniowe dni przybiera na sile, zaczepiając coraz to inne kręgi naszego życia. Jednym z jaskrawszych tego dowodów jest oczywiście 06 grudnia, kiedy sympatyczny grubasek z białą brodą i czerwonym płaszczem, zaskakuje nas swoją szczodrością, pogodą ducha i świątecznym nastrojem. Jest to człowiek od wieków znany w różnych kręgach, nie zapomina o nikim, a drugi rok z rzędu, w Gminnym Centrum Kultury i Biblioteki im. Klary Prillowej w Kcyni odwiedza szachistów. W tym roku na zaproszenie do udziału w II Mikołajkowym Turnieju Szachowym odpowiedziała rekordowa liczna 54 szachistów w różnym wieku.

Przybyli goście z Bydgoszczy, Świecia, Żnina, Szubina, Nakła nad Notecią, Sadek, Wapna, Wągrowca i kilku innych miejscowości byli mile zaskoczeni słodko zastawionym stołem, gdzie pomocnice Mikołaja wystawiły zestaw, który byśmy mogli określić, jako „zmora cukrzyka”. Niemniej jednak ciastka, cukierki, napoje oraz bar kawowy miały swoich wielbicieli i znikały w dość szybkim tempie. Sędzia zawodów Jarosław Wiśniewski podzielił przybyłą gawiedź na 2 grupy: OPEN – gdzie grali wszyscy chętni oraz grupę juniorów. Młodzież ta w klasyfikacji generalnej była dzielona na zawodników do lat 13 (wystartowało 25 graczy) i do lat 16 (grało 7 zawodników). Z kolei w turnieju seniorskim udział wzięło 22 zawodników. Wszyscy rywalizowali na dystansie 9 rund z czasem 10 minut plus 5 sekund za wykonany ruch, więc działo się więcej i ciekawiej niż w niejednym filmie z udziałem Rysia z Klanu (Piotr Cyrwus).
Scenariusz takich zawodów jest zwykle podobny, pierwsze rundy przebiegają pod dyktando faworytów, którzy z kwitkiem odsyłają tych mniej doświadczonych zawodników. Tak też było i w Kcyni, jednak szachy potrafią zaskakiwać niczym Tomasz Jacyków nowymi ciuchami. Zdarzyło się kilka niespodzianek, bowiem szachiści też mają lepsze i gorsze dni. Do takowych można zaliczyć dwie porażki mistrza międzynarodowego Krzysztofa Żołnierowicza z Przemysławem Szmidtem oraz Mariuszem Darowickim (do niedawna koledzy klubowi z Gambitu Świecie), co ostatecznie kosztowało go 4 miejsce. Poza zasięgiem tego dnia był Karol Jaroch z Fali Świekatowo, który tylko dwa razy zanotował „przyjacielskie remisy”, a pozostałe partie wygrał. Wspomniani Darowicki i Szmidt uzupełnili podium w turnieju OPEN. Na kilka ciepłych słów zasługuje postawa Jacka Haja z Wapna (6 miejsce, jednak był blisko sprawienia niespodzianki w partii z Jarochem), czy Huberta Gabryszewskiego z NOK Nakło (7 miejsce i remis z Jarochem, oraz pokonanie kilku rywali z wyższym rankingiem). Dobre zawody rozegrał jedyny „pełno etatowy junior” Borys Paliwoda z Baszty Żnin, który mając 13 lat mógłby grać w grupie najmłodszej, jednak podjął walkę z dorosłymi (13 miejsce w generalce).

Młodzieżowcy mieli swoje pole walki. Zwyciężali jednak głównie bardziej doświadczeni koledzy z Bydgoszczy, Świecia, czy Żnina, ale parę niespodzianek się przydarzyło. Oczywiście tego dnia ucieczkę z peletonu odnotował Paweł Brzozowski z UKS MDK Nr 5 Bydgoszcz, który wygrał 7 partii i 2 zremisował. Zdawałoby się również, że nico gorzej spisuje się Kacper Kacprzak (Chemik Bydgoszcz), który albo szczęśliwie wygrywał, albo remisował. Na przykład bliski jego pokonania był Olaf Jagodziński z Palmierowa, jednak doświadczenia Bydgoszczanina wzięło górę. Olaf rywalizował o puchar dla najlepszego zawodnika z Gminy Kcynia ze swoim najpoważniejszym kandydatem do tego zaszczytnego trofeum i kilkoma kolegami z sekcji szachowej, jednak ostatecznie to Alan „buchnął” złoty kielich. Natomiast pozostali młodzi Kcynianie, którzy swoją przygodę z szachami zaczęli najczęściej od kilku tygodni, zbierali na tych zawodach pierwsze szlify.

W grupie do lat 16 bezkonkurencyjna była Angelika Leśniak z Gambitu Świecie, która w ogólnej klasyfikacji była 3, a w swojej grupie pierwsza z dorobkiem 7 punktów. W drodze po triumf pokonała niejednego doświadczonego chłopaka, pokazując tym samym, że kobiety mogą z powodzeniem i w szachach stawać się barierą dla męskiej koalicji. Barierą stają się też w dalszym życiu, bo jak wiadomo ciężko żyć z kobietą, a bez niej jeszcze trudniej, ale tą zawiłość natury młodzi mężczyźni muszą odkryć we własnym zakresie. W glorii chwały do domu wracali też, obchodzący tego dnia imieniny – Mikołaj Pyszka z Sadek i Laura Gierej z NOK Nakło (niespodziewana wygrana z Alanem Jagodzińskim).

Wręczenia pucharów, nagród i słodkich upominków dokonali Burmistrz Kcyni Marek Szaruga, Dyrektor GCKiB Ilona Kurdelska oraz pani „Mikołajowa” Renata Gaj-Kowalska. Każdy z szachistów, bez względu na wiek, otrzymał słodki upominek od Mikołaja, a dodatkowo ci zawodnicy, którzy zagrali w czapce Mikołaja – wyjechali z dodatkową tabliczką czekolady. Miłe było również wręczenie podziękowań za organizację i przeprowadzenie zawodów Jarosławowi Wiśniewskiemu, któremu pani Ilona Kurdelska wręczyła dyplom i pamiątkową figurkę pałucką (idealnie wkomponowała się pomiędzy puchary). Przebieg turnieju oraz liczny udział szachistów z naszego województwa i okolic, stały się doskonałą reklamą i promocją szachów. Gościnność kcyńskiego domu kultury zapadła w pamięci uczestników, którzy z pewnością przyjadą tutaj z chęcią na kolejne zawody. Mamy też słowo pana Burmistrza Marka Szarugi, że z chęcią pomoże w organizacji w przyszłym roku w Kcyni zawodów w randze mistrzostw województwa. Wszystko to pokazuje, że klimat do szachów w tym mieście jest wyśmienity, czego dowodem jest coraz to liczniejszy udział dzieci na zajęcia szachowe, które są prowadzone przez Jarosława Wiśniewskiego w każde piątki w godzinach 18.00 – 20.00.

Wyniki końcowe w turnieju OPEN:

M-ce Tytuł Nazwisko Imię Pkt.
1 k+ Jaroch, Karol 8.0
2 I Darowicki, Mariusz 7.0
3 I++ Szmidt, Przemysław 6.5
4 IM Żołnierowicz, Krzysztof 6.0
5 I++ Budnik, Mateusz 6.0
6 II Haja, Jacek 5.5
7 IV Gabryszewski, Hubert 5.0
8 III Balcerek, Gerard 5.0
9 II Majdan, Damian 5.0
10 II Michalak, Krzysztof 4.5
11 I Lech, Piotr 4.5
12 I Białas, Jerzy 4.5
13 II+ Paliwoda, Borys 4.0
14 II Bultrowicz, Leszek 4.0
15 II Dyrka, Miłosz 4.0
16 III Kuligowski, Andrzej 4.0
17 III Klinowski, Andrzej 3.5
18 II Majdan, Zygmunt 3.5
19 Majdan, Mateusz 3.0
20 III Boniecki, Mateusz 3.0
21 I+ Szybowicz, Piotr 1.5
22 Maćkowiak, Janusz 1.0

Wyniki końcowe w turnieju do lat 13:

M-ce Tytuł Nazwisko Imię Pkt.
1 II Brzozowski, Paweł 8.0
2 II Kacprzak, Kacper 7.0
4 II Żygadło, Kajetan 6.5
5 III Leśniak, Kacper 6.0
6 IV Jagodziński, Alan 6.0
7 II Bartoszewski-Reiski, Olaf 5.5
8 II Paprocki, Stanisław 5.5
9 III Fiugajski, Michał 5.0
10 III Tański, Jakub 5.0
11 III Wiśniewski, Wiktor 5.0
12 IV Jagodziński, Olaf 5.0
13 IV Brelińska, Matylda 5.0
17 III Tański, Wiktor 4.5
18 V Pyszka, Jakub 4.0
21 Grewling, Zuzanna 4.0
22 Pyszczyński, Filip 4.0
23 Kolasa, Mateusz 4.0
24 Grewling, Mikołaj 4.0
25 Niedbała, Zofia 3.5
26 Bruska, Agata 3.5
27 Jaszak, Bartłomiej 3.0
29 Głąb, Wiktoria 3.0
30 Szczepański, Franciszek 3.0
31 Maćkowiak, Oskar 1.0
32 Polowiec, Krzysztof 0.0

Wyniki końcowe w turnieju do lat 16:

M-ce Nazwisko Imię Pkt.1. Leśniak, Angelika 7.0
2. Pyszka, Mikołaj 5.0
3. Gierej, Laura 5.0
4. Bruska, Joanna 5.0
5. Wiśniewska, Weronika 4.0
6. Retman, Martyna 4.0
7. Bruski, Marek 3.0

Wyniki końcowe dla grypy zawodników z Gminy Kcynia:

M-ce Nazwisko Imię Pkt.

1 Jagodziński, Alan 6.0
2 Jagodziński, Olaf 5.0
3 Pyszczyński, Filip 4.0
4 Jaszak, Bartłomiej 3.0
5 Szczepański, Franciszek 3.0
6 Polowiec, Krzysztof 0.0

Wiktor Wiśniewski (link)

Źródło

gru
05

Trener powinien decydować o składzie reprezentacji!

Zaglądnąłem na blog Krzysztofa Jopka, do jego nowego wpisu pt. „Pierwsza runda London Chess Classic, czyli Anish Giri kontratakuje!”. Widzę, że Autor również ma wątpliwości co do sposobu wyłaniania składu naszej reprezentacji narodowej, czy to na podstawie rankingu, czy w oparciu o decyzje trenera. Natomiast KJ twierdzi, że nie jest to aż taki ważny problem. Myślę że jednak jest ważny, bo może decydować albo o stagnacji kadry albo o jej rozwoju.

Pan Krzysztof napisał ciekawe zdanie: „Gdy trener, tak jak w piłce nożnej ma władzę absolutną, ma to ten plus, że bierze on pełną odpowiedzialność za swoje wybory, natomiast może dochodzić do animozji typu 'dlaczego ja nie jadę, mam wyższy ranking, a formę podobną’?”. I właśnie coś takiego powinno się wprowadzić w polskich szachach, czyli poleganie na decyzji trenera. On zna zawodników, wie co oni mogą od siebie dać, i to on powinien decydować o składzie drużyny.

KJ pisze dalej „Czy Piorun i Świercz daliby kadrze tę różnicę na tyle, by wynik zespołu był o wiele lepszy? Nie jestem przekonany na „tak” i na „nie”, po prostu nie wiem, jak by zagrali. Trzeba mieć naprawdę nosa, by zabrać tego czy innego zawodnika, mając pewność, że zaskoczy z formą”.

Młody Kramnik też nie miał pojechać na swoją pierwszą olimpiadę w Manili (1992 r.), tylko dlatego że był na to za młody. Jedynie wizjonerskość Kasparowa spowodowała że Kramnik pojechał, i zabłysnął tam swoją formą szachową. Czy nasi młodzi szachiści też by zabłysnęli? Nie przekonamy się o tym, gdy nie da się im szansy. A warto dać, i to szybko. Nie powinno się trzymać młodych i obiecujących zawodników w trzecim szeregu.

Ci którzy decydują o składzie kadry, powinni zaryzykować i wstawić młodych zawodników na pierwszą albo drugą linię ognia. Cóż, sport to ryzyko i aktywne posunięcia, a każda pasywna postawa jest zalążkiem przegranej. A tak przy okazji, czy Czytelnicy domyślają się kogo teraz sparafrazowałem?

Krzysztof Kledzik

Uzupełniający link

gru
04

kislov

„Debiut to jest najważniejsza część partii!” – Mihail Kislov podczas konsultacji z trenerami Polonii Wrocław

3 grudnia 2015   Artur Czyż

W dniu wczorajszym kadra Polonii Wrocław, zarówno ta doświadczona jak i zaczynająca swoją przygodę trenerską i instruktorską uczestniczyła w konsultacjach ze znanym w trenerem szachowym Mihailem Kislovem.
Podczas konsultacji trener Kislov omawiał zagadnienia metodyki rosyjskiej szkoły szachowej, oraz omówił fenomen sukcesów reprezentacji Indii na Mistrzostwach Świata Juniorów. Na koniec uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań.

Kończąc spotkanie, prowadzący wyraził przekonanie, iż uczestnicy nie poprzestaną tylko na teorii, ale informacje wykorzystają w praktyce.

Uczestnicy: Paulina Cagara, Alicja Stankiewicz, Mirosław Perdek, Zbigniew Niemiec, Krzysztof Kolasiński, Maciej Świcarz, Michał Dzikowski, Aleksander Sokólski, Jerzy Łaszkiewicz, Artur Czyż

Mihail Kislov – absolwent AWF (Moskwa), oraz Wyższej Szkoły Trenerów (Moskwa), trener szachowy od ponad 40 lat. Główny trener drużyny Woroneżu (województwo rosyjskie). Swój duży udział miał w wychowaniu  14 arcymisztrów. Jego uczniami byli tacy zawodnicy jak: Jolanta Zawadzka, Bartosz Soćko, Bartłomiej Macieja, Nikola Sedlak, Aleksander Raeckij, Chernyshov Konstantyn.

Źródło

 

 

gru
04

Sadzikowski

Sukcesem Daniela Sadzikowskiego zakończył się otwarty turniej w Heusenstamm (przedmieście Frankfurtu nad Menem).

Dokładne wyniki na ChessBase News: Link.

gru
03

Gość napisał: Ostatnia lista rankingowa FIDE powinna ułatwić działaczom PZSzach ustalenie kadry narodowej mężczyzn. Byłaby ona zgodna z propozycją w części 131.

///////////////////////////////////

Mężczyźni

# Nazwisko Tytuł Kraj Ranking G B-Year
 1  Wojtaszek, Radosław  g  POL  2723  7  1987
 2  Duda, Jan-Krzysztof  g  POL  2663  9  1998
 3  Świercz, Dariusz  g  POL  2646  4  1994
 4  Piorun, Kacper  g  POL  2637  9  1991

Do tej grupy należy dołączyć dwóch najlepszych zawodników z mistrzostw Polski (moja propozycja).

Kobiety

 1  Soćko, Monika  g  POL  2437  9  1978
 2  Zawadzka, Jolanta  wg  POL  2433  8  1987
 3  Szczepkowska-Horowska, Karina  wg  POL  2396  7  1987
 4  Rajlich, Iweta  m  POL  2389  6  1981
 5  Majdan-Gajewska, Joanna  wg  POL  2383  7  1988

Do tej podstawowej grupy powinno się dołączyć młodzież:

9  Harazińska, Ewa  wf  POL  2310  11  1998
15  Kiolbasa, Oliwia  wf  POL  2236  11  2000

Ciekawe na jakiej bazie zawodniczek i zawodników władze Polskiego Związku Szachowej będą budować kadry i tym samym przyszłość polskich szachów. Będą jakieś zmiany, czy stara polityka personalna?

 

 

 

gru
02

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

Źródło