Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

maj
14

Bogdan Morkisz napisał: Witam, myślę że warto na Pańskim blogu zamieścić informację z ostatniej chwili o tym, że mój kolega Jacek Stachańczyk został MISTRZEM SWIATA niewidomych i niedowidzacych, które odbywały sie w Grecji.

Wyniki

/////////////////////////////////

Dziękuję za świetną wiadomość i jednocześnie gratuluję nowemu mistrzowi świata wspaniałegu sukcesu!

Jacek Stachańczyk w wikipedii

6098

maj
12

Klęska naszych szachistów z drugą reprezentacją Ukrainy wzbudziła dużo emocji wśród Internautów. Otrzymałem sporo emailów i rozmawiałem w tej sprawie z kilkoma kolegami w kraju.

Ogólna ocena gry naszej reprezentacji: słabe przygotowanie do meczu. Niedostatecznie opracowany repertuar debiutowy. W przypadku Dariusza Świercza gra mało dynamiczne warianty. To jest zresztą mankamentem wielu naszych zawodników kadry.

Zamieszczam te najbardziej polemiczne uwagi. Kilka komentarzy było już wcześniej opublikowanych na blogu.

Uwaga: Nazwiska wszystkich dyskutantów są mi znane.

Gość 1

W naszej drużynie grała trójka najlepszych zawodników z ostatnich MP oraz mistrz świata juniorów Dariusz Świercz. Mogliśmy liczyć na pozytywny wynik. Tymczasem oglądaliśmy grę do jednej bramki. Nasi zawodnicy byli słabo przygotowani. Często już na początku dostawali złe pozycje.

Gość 2

Klęska. Szczególnie zawiódł nas najlepszy szachista Polski Wojtaszek. Można cieszyć się z postępów Dudy. Ogólnie nasza drużyna nie była dobrze przygotowana do meczu. Kto jest odpowiedzialny za tę sytuację?

Gość 3

„Tęgie lanie”. Zobaczymy jak dalej potoczy się los naszego największego talentu szachowego Janka Dudy. Czy trenerzy nie wykończą go i Janek nie skończy kariery w okolicach 2650, podobnie jak wielu jego kolegów z reprezentacji. 

Krzysztof Kledzik

Dla mnie wyniki turnieju szachów klasycznych nie są wielkim zaskoczeniem, bo są odzwierciedleniem tego, w jakim stanie są polskie szachy.
R.Wojtaszek potrafi od czasu do czasu wyrwać komuś punkt, ale generalnie nie radzi sobie z zawodnikami równymi sobie. Prawdopodobnie jest lepszym analitykiem (Anand to docenił) niż szachistą-praktykiem (ciągłe porażki od kilku lat). Może powinien skupić się na pracy analitycznej i zrezygnować z czynnych szachów.
G.Gajewski to analityk – wnioski jak wyżej.
Darek Świercz już wcześniej nie osiągnął tego co opisywano w Newsweeku, dlatego obecnie ma formę szachową taką jaką ma. Nie oczekujmy cudów. Zresztą teraz jest studentem a nie ostro trenującym szachistą, dlatego nie można na niego liczyć w rozgrywkach na wysokim poziomie.
Natomiast niekwestionowanym zwycięzcą w polskiej ekipie (w szachach klasycznych) jest JK Duda, czyli jedyna i prawdziwa nadzieja naszych szachów. Był na najniższej pozycji, a osiągnął najwięcej.

Hetman

Może nasi w szachach szybkich coś osiągną z Ukrainą. Ale w klasycznych to jedna wielka porażka.
To może teraz PZSzach będzie organizować jedynie turnieje nie zaliczane do rankingu? Dzięki temu nasi będą mogli spokojnie dostawać w d…, bez obawy że im ranking spadnie. A przynajmniej utrzymają się w kadrze narodowej. Ciekawe z kim nasze asy by wygrały jakiś turniej? Z reprezentacją Zimbabwe albo Bangladeszu?

Pionek

Pisałem już Panu dwa dni temu, że będzie naszym trudno wygrać partię, ale nie sądziłem, że nawet uzyskanie remisu będzie niemożliwe.Nie zdają sobie sprawy z tego jaki niski poziom reprezentują, bo tego nie widać – dopiero rezultaty to pokazują. Gdy grają z frajerami, to poziom trudno oszacować, a gdy z prawdziwymi zawodowcami, to przykro patrzeć. Powiedzieć, że ponieśli klęskę jest komplementem, bo to daje do myślenia, że była walka, a tej w ogóle nie było. Zresztą była różnica kilku poziomów.

maj
11

Lublin-2014-logo

W dniach 6-11 maja odbył się w Lublinie towarzyski mecz Polska-Ukraina w dwóch kategoriach: szachy klasyczne i szybkie.

Polskę reprezentowali:

Radosław Wojtaszek(2724)
Grzegorz Gajewski(2641)
Dariusz Świercz(2608)
Jan Krzysztof Duda(2587)

Ukrainę rezprezentowali:

Alexander Moiseenko(2707)
Alexander Areshchenko(2701)
Zahar Efimenko(2648)
Mikhailo Oleksienko(2618)

W szachach klasycznych padł wynik 12.5-3.5 dla Ukrainy.

Dla Polski punkty zdobyli:

1. Radosław Wojtaszek 1 z 4 partii
2. Grzegorz Gajewski 0.5 z 4 partii
3. Dariusz Świercz 0.5 z 4 partii
4. Jan Krzysztof Duda 1.5 z 4 partii.

Lepiej wypadli nasi zawodnicy w szachach szybkich. Wygraliśmy 12-6.

Punkty uzyskali:

1. Radosław Wojtaszek 2 z 4 partii
2. Grzegorz Gajewski 2 z 4 partii
3. Dariusz Świercz 3.5 z 4 partii
4. Jan Krzysztof Duda 2.5 z 4 partii.

W sumie cały mecz zakończył się rezultatem 18.5-13.5 dla Ukrainy.

Strona imprezy

maj
10

Caesar Posylek napisał: Szachiści z Wrocławia zagrali towarzysko i wygrali. W meczu drużynowym Polonia pokonała hiszpański zespół Ateneo Elche 7,5:5,5. To pierwsza tego typu konfrontacja. Jednym z jej inicjatorów był hiszpański szachista Eduardo Tellechea, który po wizycie we Wrocławiu postanowił ściągnąć do miasta swoich kolegów z Półwyspu Iberyjskiego i zmierzyć się z Polonistami.

Źródło

maj
06

W ostatnim czasie w środowisku blogerów szachowych nastąpiła niepotrzebna eskalacja emocji, które z pewnością nie przyczyniają się do poprawy wizerunku ani naszej gry, ani osób w nią zaangażowanych. Pojawiają się coraz ostrzejsze „wycieczki osobiste”, których odbiór jest przykry i może szkodzić nam wszystkim, i polskim szachom.

                 W listach mailowych które otrzymuję od różnych osób zaangażowanych w działalność szachową pojawia się sugestia aby dla dobra sprawy stonować emocje, oraz uwaga że ich źródła czyli odpowiednie artykuły internetowe są czasami opacznie interpretowane. Próby wyjaśniania przynoszą tylko połowiczny skutek, gdyż panuje już chaos argumentów, kontr-argumentów, ich interpretacji, itp. Ktoś czegoś nie doczytał, nie zrozumiał, dopowiedział coś, i przez to nakręca się niepotrzebna spirala dezinformacji i niesmaku, który wyczułem w otrzymywanej korespondencji.

             Zdaję sobie sprawę z tego, że różne osoby chcą pozostać przy swoim stanowisku. Wierzą w nie, reprezentują je i bronią je. Mają do tego prawo. Może kiedyś zmienią je, może nie. Bez względu na wynik, z pewnością nadal będą prowadzić dyskusje o sprawach ważnych (i drażliwych) dla polskich szachów.

Ale zwracam się z gorącą prośbą i apelem do wszystkich blogerów i osób zaangażowanych w toczące się polemiki o polskiej polityce szachowej, o wynikach naszych kadrowiczów i o stanie naszego szkolenia juniorów – stonujmy nasze emocje, zachowajmy umiar i rozsądek, odrzućmy „wycieczki osobiste” i dbajmy o wzajemne poszanowanie się. Toczenie wojny na wyniszczenie się prowadzi donikąd, dla nas wszystkich jest przykre, i psuje dobre imię każdego z nas.

Krzysztof Kledzik

maj
06

Często dochodzą do mnie głosy, że w Polsce pewne osoby rozpowszechniają teorię o faworyzowaniu przeze mnie w pracy trenerskiej debiutów i odstawianie pozostałych części gry szachów na dalszy plan.

To jest oczywiście nie zgodne z prawdą. Zawsze kierowałem się wskazówkami wielkich autorytetów szachowych, np.

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.  

Tak samo głosiłem, że wszystkie stadia są ważne, ale debiut jest fundamentem partii. W szkoleniu z otwarciami i opracowywaniem repertuaru debiutowego polecałem pracę z całymi partiami, aby poznać dokładnie fazy przejściowe z debiutu do gry środkowej i końcówki. Dzięki temu można ćwiczyć strategię i taktykę szachów!

W czasopiśmie Szachy-Chess (75/76 2002) ukazał się kilkustronnicowy tekst „Gorzka Prawda” w formie wywiadu, w którym przedstawiłem różne problemy polskich szachów. Także podzieliłem się moimi doświadczeniami z trzykrotnego uczestnictwa w sesjach Młodzieżowej Akademii Szachowej w okresie 1999-2000.

Na pierwszej sesji w Zakopanem w 1999 roku stwierdziłem pewien problem: słabą znajomość przez trenerów naszej literatury fachowej. Ogólnie nie znano nowości książkowych w zakresie szachów i nikt nie wiedział, że w miesięczniku „Szachista” regulanie publikuję artykuły o strategii szachów. Jednemu szkoleniowcowi wysłałem po przyjeździe do Dortmundu kopie tych tekstów.

Zauważyłem, że trenerzy Akademii mają dużą słabość do książek w języku rosyjskim, szczególnie do serii „Biblioteczka szachisty”. Trudno było się temu dziwić, ponieważ tam są gotowe materiały szkoleniowe.

W tym oczywiście nie widzę nic złego, ale niektórzy szkoleniowcy zalecali studiowanie literatury fachowej po rosyjsku, mimo że nasza młodzież tego języka nie zna. Jeden z czołowych juniorów otrzymał zadanie przestudiowania partii Fischera z tzw. „czarnej serii”. Trener nie miał pojęcia, że partie Fischera ukazały się po polsku w 1990 roku w wydawnictwie „Caissa”.

Miałem takie wrażenie, że trenerzy nie zdawali sobie sprawę z istoty studiowania przez swych podopiecznych książek w obcych językach. Przecież żadnych korzyści szkoleniowych nie przyniesie praca z materiałami, których treści się nie rozumie.

Oczywiście literatura szachowa w języku polskim jest jeszcze bardzo skromna. Winni temu są m.in. trenerzy Młodzieżowej Akademii Szachowej, którzy nie publikują swych prac i nie dzielą się z innymi swymi doświadczeniami z zakresie szkolenia.

Przypominam, że sam opublikowałem w pismach „Magazyn Szachista i „Panorama Szachowa” wiele różnych ważnych tekstów w zakresie teorii debiutów, strategii i taktyki szachów oraz końcówek. W cyklach „Zapiski trenera” (Szachista i Magazyn Szachista) oraz „Z notatnika trenera” (Panorama Szachowa) pisałem o różnych ogólnych problemach szkoleniowych z punktu widzenia doświadczonego szkoleniowca. Sporo tych materiałów wykorzystałem w publikacjach książkowych, które ukazały się w wydawnictwach „Penelopa” oraz „RM”.

A co robią w tym zakresie trenerzy Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego? Właściwie niewiele, choć ostatnio stał się bardzo aktywny na swoim blogu pewien trener MASZ, który swoje frustracje życiowe „leczy” prostackimi atakami na tych, którzy mają większe osiągnięcia od niego.

Mamy demokrację, więc oczywiście ma do tego prawo. Ale komu tym działaniem szkodzi? Atakowanym z pewnością nie. Tylko sobie, ponieważ w ten sposób reklamuje poziom swojej kultury osobistej!

Z pewnością ośmiesza tym ogólny wizerunek polskich szachów. Nasza dyscyplina uważana jest za coś szlachetnego i szachiści są kojarzeni z ludźmi reprezentującymi odpowiedni poziom intelektualny. A tu taki wyjątek!

Zwracam uwagę na to, że ten trener w ramach zajęć w MASZ ma kontakty z dziećmi i młodzieżą. Czy może być dla nich pozytywnym przykładem? Czy nasze talenty – czytając te pełne agresji teksty – będą miały odpowiednie wzorce do naśladowania?

To muszą już ocenić władze Polskiego Związku Szachowego. Im szybciej tym lepiej. Późna reakcja może spowodować duże straty wizerunkowe dla naszych szachów!

Dla przypomnienia: link.

 

maj
04

mgrabarczyk

W międzynarodowych  mistrzostwach Małopolski startowało 31 zawodników. Zwycięstwo odniósł arcymistrz Mirosław Grabarczyk 7.5 przed GM Vadimem Szyszkinem.

Dokładne wyniki

maj
02

Gość napisał: Komentatorzy niech piszą co chcą, ale naszych wyczynowych szachów nic nie uratuje w najbliższej przyszłości.

Zostało kilku graczy, juniorów i juniorek też już nie ma itd.

/////////////////////////////////////

Emaile podobnej treści otrzymuję często. Obecna sytuacja w polskich szachach nie jest obiecująca. Jest to wynik działalności władz Polskiego Związku Szachowego ostatnich lat.

W kategorii seniorów mamy praktycznie tylko Radosława Wojtaszka, który posiada jeszcze wysoki ranking, choć jego wyniki w imprezach kołowych nie napawają nas wielkim optymizmem. Pokazał to ostatni turniej w Shamkirze.

Na majowej liście rankingowej FIDE w pierwszej setce mamy tylko jednego zawodnika.

Nasze zawodniczki nie liczą się w szachach światowych w konkurencji indywidualnej. Mistrzyni Polski Monika Soćko jest zbyt słaba, aby ją zapraszano na renomowane turnieje międzynarodowe. W pojedyńczych partiach potrafi wprawdzie pokonać mistrzynię świata, ale to jest wszystko.

Nie widać odpowiedniego narybku. Największy talent w szachach kobiecych ostatnich lat Iweta Rajlich została bezpowrotnie zmarnowana przez szkoleniowców PZSzach. Sytuacja jest poważna!

Żadna Polka nie startowała w ostatnio zakończonych mistrzostwach świata w grze szybkiej i błyskawicznej, ponieważ Polski Związek Szachowy nie miał na to środków finansowych.

Może nasze humory poprawią się w trakcie najbliższej olimpiady szachowej w Norwegii. W konkurencji drużynowej nasze panie są w stanie sprawić miłe niespodzianki!

Wśród juniorów jest tylko Jan Krzysztof Duda, który jest naszą jedyną nadzieją. Inni zawodnicy odstali daleko i nie czynią większych postępów szkoleniowych i sportowych.

Trudna sytuacja jest w kategorii juniorek, którym jest daleko do czołówki światowej.

Tymczasem są optymiści w Polsce twierdzący, że nasz system szkoleniowy jest znakomity i mamy świetnych trenerów zatrudnionych w Młodzieżowej Akademii Szachowej. Winna jest tylko nasza młodzież, która jest mało ambitna i dlatego nie czyni większych postępów sportowych.

maj
01

Na znanym blogu szachowym trenera MASz pod wpisem pt. „Marzenia wracającego”, wśród kilku innych komentarzy został zamieszczony taki, który przykuł moja uwagę. Oto jego treść:

„Dlaczego szachowi blogerzy tak mało piszą o szachach, a poświęcają tyle energii na rozpamiętywanie niezrozumiałych dla ogółu osobistych zadrażnień? Przecież macie Panowie wiedzę pozwalającą na np. rzetelne omówienie występu am. Wojtaszka, oparte na konkretach (analizy partii), a nie gdybaniu i przelewaniu pustego w próżne”. Autorem tej uwagi jest nieznana z nazwiska osoba, ale ponieważ zadała konkretne pytanie w kulturalny sposób, dlatego niezwłocznie odpowiedziałem jej na tamtejszym blogu, tymi oto słowami:

„Dziękuję za rzeczowe pytanie, które jak się domyślam, było skierowane do oponentów WŚ. Oczywiście nie mogę się wypowiadać w imieniu Jerzego Konikowskiego, jedynie w swoim własnym. Blogi szachowe poruszają najróżniejsze problemy związane z szachami, zarówno te bezpośrednio związane z analizą partii, jak i oceną zawodników oraz ich występów, czy dyskusją nad zagadnieniami polityki szachowej i sportowej prowadzonej przez kluby lub związki szachowo-sportowe. W internecie są blogi skupiające się na analizach partii, na wywiadach z osobistościami życia szachowego, na wynikach współzawodnictwa sportowego, na dyskusjach o bolączkach życia szachowego. Każdy bloger zajmuje się nieco inną sferą działalności publicystycznej i informacyjnej. Zarówno Jerzy Konikowski jak i osoby skupione wokół jego blogu, oprócz zagadnień czysto szachowych (związanych z rozegranymi partiami) naświetlają pewne drażliwe sprawy związane z polskimi szachami. To też jest też część tej gry i znaczący kawałek życia szachowego”.

Właściciel blogu początkowo zaakceptował mój komentarz, jednak po kilku godzinach usunął go. Zamiast niego pojawiły się tam uwagi pod moim adresem, które pragnę wyjaśnić, gdyż stawiają mnie w krzywdzącym świetle. Link o którym wspomina trener MASz, odnosi się do wpisu Zbigniewa Nagrockiego. Podałem go w moim komentarzu w krótkim i „suchym” zdaniu, bez jakiegokolwiek odnoszenia się do jego treści: Link.

Jeżeli chodzi o moje nawiązanie do stania na głowie, to miało ono charakter humorystyczny i w pewnym miejscu nawet autoironiczny, tzn. skierowany bezpośrednio do mnie: Link.

Na zarzut iż wspieram się informacjami o stanie zdrowia innych ludzi, szczególnie oponentów, odpowiadam iż nie miało to miejsca. W moich artykułach szachowych oraz w komentarzach zamieszczanych na niniejszym blogu nie posługuję się argumentami dotyczącymi czyjegoś stanu zdrowia. Takie informacje nie mają charakteru szachowego, dlatego nie zajmuję się nimi. Pozostawiam je poza obszarem moich zainteresowań szachowych, internetowych, blogowych i publicystycznych.

Krzysztof Kledzik

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    1
    pt.
    2026
    całodniowy TePe Sigeman Tournamnt
    TePe Sigeman Tournamnt
    maj 1 – maj 7 całodniowy
    Miejsce turnieju: Malmö Strona turnieju: Tournament Info 2026 – Tepe Sigeman & Co Chess Tournament Grają m.in. Carlsen, Abdusattorov, Erigaisi, Van Foreest itd.
    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Więcej informacji na stronie PZSzach: https://pzszach.pl/2026/05/05/50163/ transmisja rapid transmisja blitz transmisja z komentarzem sport.tvp.pl  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.