lis
20

Kontynuacja odcinka 67

Szachy kobiece zawsze wzbudzają emocje. Panie – w odróżnieniu od swych kolegów – grają przeważnie bojowo i do końca. Umówionych remisów prawie nie ma. Sam oglądam bardzo chętnie partie szachistek, ponieważ tutaj zawsze dzieje się coś ciekawego.

W ostatnich czasach płeć piękna daje sobie doskonale radę w pojedynkach z panami. Na uznanie musiały czekać jednak wiele lat!

////////////////////////////

Kiedy w 1929 Vera Menchik, ówczesna mistrzyni świata otrzymała – jako jedyna kobieta – zaproszenie do wzięcia udziału w prestiżowym turnieju w Karlsbadzie (obecnie Karlovy Vary), to austriacki mistrz Albert Becker wystąpił z propozycją założenia klubu jej imienia, którego członkami mieliby stać się pokonani przez nią szachiści. Ku uciesze uczestników Becker został pierwszym członkiem klubu własnego pomysłu.

Inny Austriak, Hans Kmoch założył się, że wystąpi w stroju baletnicy, jeśli Menchik zdobędzie więcej niż trzy punkty. Kmoch do końca turnieju musiał drżeć z emocji. Mistrzyni świata zdobyła dokładnie 3 punkty. Wygrała dwie partie, dwie zremisowała. Przegrała siedemnaście. Turniej zakończyła na ostatnim, 22 miejscu.

Sam rozegrałem sporo partii z zawodniczkami z pozytywnym rezultatem!

Przez wiele lat grałem w I i II lidze niemieckiej (Bundesliga). Były to ciekawe doświadczenia, ponieważ miałem możliwość gry z czołówką Niemiec.

Przedstawiona partia ilustruje mój pojedynek z wielokrotną mistrzynią kraju Giselą Fischdick, którą udało mi się pokonać po interesującej walce.

 

lis
19

link
link

lis
19

„W objęciach Caissy” istnieje już 5000 dni! 

13 marca 2007 roku strona ujrzała światło dzienne i jest poświęcona królewskiej grze. Obejmuje szeroki wachlarz tematyczny, ale zajmujemy się tutaj głównie problemami szachów krajowych!

Przez ten czas udało się nam zachować suwerenność działania. Nie ulegliśmy żadnym wpływom osób, które traktują sport szachowy na swój sposób, odległy od naszego spojrzenia na rozwój szachów wyczynowych w Polsce!

Naraziło to nas na krytykę, szczególnie oponentów skupionych wokół Polskiego Związku Szachowego. Były oczywiście wyjątki i to często podkreślamy w naszych tekstach.

Portal jest ściśle związany z blogiem, który na bieżąco  informuje  Internautów o ważnych wydarzeniach w Polsce oraz na świecie.

Hasło naszej działalości brzmi:

Podajemy informacje pomyślne lub nie, ale zawsze prawdziwe!

Chciałbym z tej okazji złożyć serdeczne podziękowania osobom, które w tym współuczestniczą: webmasterowi Markowi Kocikowskiemu, Skoczkowi2, Editorowi, Krzysztofowi Kledzikowi oraz autorom wielu polemicznych komentarzy!

 

 

lis
18

Kontynuacja odcinka 82

Fot. Radio Lublin

Gość napisał:

Z wolnej chwili od kilku dni przeglądałem runda po rundzie zapis wideo z MPK oraz partie. Moim zdaniem tam nie ma nic zaskakującego z jej zachowaniu w korelacji z ruchami. Owszem, jest cierpliwość i determinacja.

Torebka cały czas na krześle. Kłam teorii, że po przyjściu z wc wykonywała ruchy od ręki czy pierwsza linie. Czasem jak inni spacerowała po sali. To też nie jest tak, że przeciwniczka gra to, a ja idę do wc i patrzę co zagrać; i tak miałaby robić co ruch, co sugeruje pan Sroczyński wyciągając procentowość. Trzeba też wiedzieć jaki jest sens ruchu, a nie patrzeć, że 1 linia to 1,55, a druga 1,21. Ruch królem na f8 ona wytłumaczyła klarownie, że planowała gońcem iść na e5; dodała też ocenę po ofierze gońca na f6.

Dziwne słowa Wojtaszka o ruchu „f8”, że: „On przeczy wszelkim logikom. Żaden człowiek nie myśli kategoriami, którymi ona, rzekomo, kierowała się wtedy. Po wszystkim spytano Patrycji Waszczuk, bo jej dotyczy ta sprawa, skąd wzięła pomysł na ten ruch i odpowiedź była zdecydowanie nieprzekonująca”, i dalej „Jest on nielogiczny dla człowieka, z tego względu, że przy dużej liczbie figur na szachownicy (a tak było wtedy), człowiek chce króla zabezpieczyć przed atakiem. Dopiero gdy powstaje faza końcowa partii król powinien zbliżać się do centrum, a w tej sytuacji naprawdę trudno było dostrzec końcówkę na horyzoncie”; „Istnieje przecież prawdopodobieństwo, że wymyśliła to sama, choć według mnie równe zero przecinek zero, zero, zero procenta”.

Jej ruchy z Zawadzką Kf8 czy z Kulon Kh1 świadczą o talencie i wyobraźni.

Radziewicz (Rajlich) polecała kiedyś książkę Przewoźnika „Sprawdź swoją fantazję szachową”, a ja ją wcześniej czytałem zaraz po wydaniu w 92 i wywarła na mnie duże wrażenie.

Podczas MPK widać, że nie miała tel. przy sobie; nie była też w stanie go ukryć w wc.
A cała ta „akcja” w kabinie wc jest awykonalna bezdziękowo, o gimnastyce już nie wspominając.

Moim zdaniem w sądzie mają wygraną, bo PZSzach nie ma dowodów tylko zeznania „świadka”. Nie osądzam definitywnie sprawy. Natomiast z ludzkiego pkt. widzenia żal mi dziewczyny i rodziców; ile się wylało hejtu. Już abstrahując od sensu stricte szachowego aspektu, ludzie nie mają hamulców. Z info na blogu każdy może dojść do podobnych wniosków. Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni. A ona jeśli przez to przejdzie i wróci do gry, to pokaże charakter na poziomie mistrza świata.

///////////////////////////

Dla przypomnienia mój wpis w tej sprawie:

Polemiki, opinie (81)

 

 

 

lis
17

Kontynuacja odcinka 43

Stwierdzenie arcymistrza Włodzimierza Schmidta:

że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00)…

zmobilizowało mnie do zainicjowania ważnej akcji. Jej celem było bliższe zainteresowanie otwarciami naszej zdolnej młodzieży. Moja inicjatywa otrzymała pełne wsparcie wydawcy Penelopy Jerzego Morasia.

W ten sposób powstała seria „Ciekawostki debiutowe”, która miała objąć szeroki zakres różnych interesujących wariantów i gambitów. Miała dać ogólny o nich obraz oraz zachęcić do pracy w tym kierunku. To miało być praktycznie szybkie wprowadzenie do późniejszych głębszych badań na tym polu.

W pierwszej części przedstawiłem dwa interesujące warianty:

  1. Obrona sycylijska: 1.e4 c5 2.d4 cxd4 3.Hxd4.
  2. Obrona Caro-Kann: 1.e4 c6 2.Sc3 d5 3.Hf3.

W obu grach biały hetman bardzo wcześnie wchodzi do akcji, co jest właściwie zaprzeczeniem ogólnych zasad w szachach, które zalecają włączenie najsilniejszej figury do działania dopiero w późniejszej fazie partii.

Współczesna teoria szachowa elastycznie podchodzi do tych problemów i wyklucza dogmatyczne traktowanie różnych otwarć. Są systemy, w których zaleca się właśnie szybką aktywizację hetmana, aby w ten sposób już na początku partii wkroczył do gry i wziął udział w bezpośrednim ataku na nieprzyjacielskiego króla.

Książka przedstawia oba systemy z punktu widzenia białych z prostym planem gry: szybkie wprowadzenie do gry hetmana, roszada w długą stronę i atak na nieprzyjacielskiego króla!

Niestety moja akcja nie spotkała się z akceptacją działaczy Polskiego Związku Szachowego. Czołowy trener Młodzieżowej Akademii Szachowej nazwał książkę BADZIEWIEM! To zniechęciło dwóch potencjalnych kontynuatorów serii do pracy w tym kierunku. Natomiast krytyk został później odznaczony  przez prezesa Tomasza Delegę medalem za wybitną działalność szkoleniową na rzecz polskich szachów!

 

 

lis
17

link



link