lut
21


link

Mistrzyni Polski juniorek Lidia Fentzel (wspomnienia – Jerzy Konikowski)

Pewnego razu ówczesny prezes Okręgowego Związku Szachowego w Bydgoszczy Edward Fentzel zaproponował mnie szkolenie jego córki Lidii. Zgodziłem się, ale postawiłem warunek: będę trenował według własnej koncepcji. Otrzymałem zielone światło. Dla prezesa nie była istotna metoda moich zajęć, lecz wynik na najbliższych mistrzostwach Polski juniorek do lat 20. Miałem więc tak szkolić, aby Lidia odniosła sukces.

Jak wyglądały te moje zajęcia? W tamtych czasach szkolenia indywidualne polegały przede wszystkim na zajmowaniu się końcówkami. Tak polecał genialny mistrz świata Capablanca i dlatego prowadzono przeważnie zajęcia w tym kierunku.

Ja miałem inne podejście do nauki szachów. Tłumaczyłem to na przykładzie budowy domu. Najpierw stawia się solidne fundamenty, aby dom sie nie zawalił, potem buduje się poszczególne piętra i na koniec dach. Czy ktoś wyobraża sobie odwrócenie tych czynności?

Tak powinno być w szachach. Dlatego na pierwszym miejscu postawiłem opracowanie solidnego repertuaru debiutowego. Z uwagi na mało czasu był on tematycznie dość ubogi, ale Lidia poznała najważniejsze problemy taktyczne i strategiczne granych przez siebie wariantów. W tym celu analizowaliśmy całe partie, a nie tylko fazę debiutową. Moja podopieczna poznawała różne plany gry, motywy i struktury pionkowe. To umożliwiało później w czasie partii podjęcie prawidłowych decyzji. Zajęcia z końcówkami ograniczyłem tylko do elementarnych pozycji. Na więcej nie było po prostu czasu.

Nasza wspólna praca przyniosła owoce. Lidia zdobyła dwukrotnie złoty medal na mistrzostwach Polski juniorek (1967 i 1969). Na mistrzostwach kobiet w Lublinie w 1968 roku była ósma. Moja metoda treningowala zdała egzamin!

W 1971 roku wyjechałem z Bydgoszczy do Krakowa. Lidia potem wyszła za mąż za kolegę klubowego Edwarda Turczynowicza i przestała grać aktywnie w szachy. Szkoda, gdyż to była na prawdę utalentowana szachistka z dużymi możliwościami rozwojowymi! Później Lidia zajęła się sama pracą szkoleniową. Jej córka Jolanta była w pewnym okresie czołową juniorką kraju.
Lidia Turczynowicz
Edward Turczynowicz
Jolanta Turczynowicz
Ciekawostki

 

link
link

lut
20

Kontynuacja odcinka 8

Szachista 12-1992

 

lut
19

Kontynuacja odcinka 30

„Obrona skandynawska jest lepsza od jej reputacji” (Aleksander Alechin – mistrz świata w latach 1927-1935 oraz 1937-1946).

W miesięczniku „Szachista” (3-1996) opublikowałem artykuł o gambicie skandynawskim, który wchodzi w zakres obrony skandynawskiej. W odcinku 10 została zamieszczona wcześniej tematyczna partia.

Artykuł omawia oczywiście w ogólnych zarysach gambit. Więcej informacji jest w mojej tematycznej książce.

 

lut
19


Jerzy Konikowski – Moje wspomnienia:

Na początku 1976 roku Polski Związek Szachowy ogłosił, po raz pierwszy w historii naszej dyscypliny, nabór na kurs trenerski II klasy. Uczestniczyć w nim mogły osoby mogące wykazać się już kilkuletnią praktykę pedagogiczną w dziedzinie szachów.

Ostatecznie w szkoleniu uczestniczyli wytypowani przez PZSzach instruktorzy szachowi, m.in. Włodzimierz Schmidt, Jan Adamski, Aleksander Sznapik, Jerzy Kostro, Krzysztof Pytel, Władysław Schinzel, Andrzej Filipowicz, Zbigniew Szymczak, Jacek Bielczyk, Henryk Dobosz, Rafał Marszałek, Janusz Szukszta, Jerzy Konikowski, Stanisław Kornasiewicz, Zbigniew Czajka, Janusz Śledziewski, Waldemar Jagodziński itd.

Pierwsza sesja odbyła się w Warszawie w dniach 6-17. IX.1976. Wykłady ogólne (np. teoria sportu, psychologia, biomechanika, fizjologia sportu, medycyna sportu) prowadzili wykładowcy Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Zajęciami szachowymi zajmowali się uczestnicy kursu.

Mój dwugodzinny wykład przedstawił zagadnienie pt. „Znaczenie kompozycji szachowej i gry korespondencyjnej w rozwoju szachisty”. Kilka lat później napisałem książkę z wykorzystaniem materiałów z tych zajęć: link.

Gościnne wykłady mieli też Stanisław Gawlikowski z historii szachów i Andrzej Szyszko-Bohusz z pedagogiki szachów.

Wielką niespodzianką dla nas była jednodniowa wizyta byłego wicemistrza świata Dawida Bronsteina. Był z żoną, która mogłaby być jego córką. Uczestnicy szkolenia zadali mu mnóstwo pytań na tematy udziału w najważniejszych imprezach z jego udziałem. Poruszano również zagadnienia szkoleniowe!

W trakcie sesji odbył się dwukołowy turniej błyskawiczny.

Końcowe wyniki:

mm Szymczak 13.5
mm J.Adamski 12.5
m Konikowski 12
m Kornasiewicz 10.5
k K.Sznapik 10.5
mm Filipowicz 9.5
k Gralka 7
m Drozd 6.5
km A.Brustman 5
k Eberle 3

Po zaliczeniu trzech sesji w latach 1976-1977 i zdaniu egzaminu końcowego otrzymałem w dniu 3 października 1977 roku dyplom trenera II klasy w szachach (Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie. Nr dyplomu 79/77).

W 2003 roku po zdaniu egzaminu przed komisją państwową nadano mi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu (31.03.2003) tytuł trenera klasy pierwszej (Nr 232/T/I/2002).

 


Literatura szachowa po polsku

Książka arcymistrza Davida Bronsteina, jednego z najbardziej oryginalnych i najbardziej wpływowych graczy okresu powojennego nie jest typowym samouczkiem, w którym sucho wyjaśnia się kolejno podstawy debiutu, gry środkowej i gry końcowej. Autor angażuje się w szczerą rozmowę z czytelnikiem, dyskutując z nim na temat tego, jak silni gracze dokonują wyboru swoich posunięć, oraz omawia w jej trakcie wiele interesujących tematów:

  • schronienie dla króla
  • wyprowadzanie figur i gra pionkami
  • atak i obrona
  • słabe i mocne strony pozycji
  • … i wiele, wiele innych.

lut
18

Kontynuacja odcinka 13

Twórczość Roberta Fischera pasjonowała mnie praktycznie od początku mojej przygody z szachami, ale jego partie miałem okazję przestudiować najpierw po rosyjsku. Nie było bowiem biografii po polsku.

Tę lukę wypełniło wydawnictwo RM, które opublikowało w 2004 roku świetną książkę A.Soltisa Bobby Fischer. W ten sposób czytelnik w kraju ma możliwość przeanalizowania znakomitych partii jedenastego mistrza świata. Można się z nich wiele nauczyć. Polecam!

Mieszkając w Niemczech zaznajomiłem się z obszerną literaturą po niemiecku i angielsku na temat genialnego szachisty. Nawet wspólnie z kolegą napisaliśmy o nim książkę, która doczekała się trzech wydań: link. 

lut
17

link
źr. „Szachista” 6-1993

 

Każda faza gry i każdy element gry jest ważny i istotny

pisze o tym od wielu lat pan Jerzy Konikowski – redaktor naczelny tego bloga:

„To kiedy nasza młodzież ma studiować debiuty i opracować sobie indywidualny repertuar debiutowy, jest odpowiedź: Muszą najpierw nauczyć się szachów! Z tym zgadzam się” link

„Oczywiście polecam studiowanie otwarć szachowych i szybkie opracowanie repertuaru debiutowego, ale dopiero po zapoznaniu się z elementarnymi zasadami królewskiej gry!” link