#szachy https://t.co/g1nKJfXq2r pic.twitter.com/0KQqRXgHPm
— Jerzy Konikowski (@JerzyKonikowski) 1 grudnia 2018
Gość napisał: W internecie znalazłem to zdjęcie.
Wydaje mi się, że widać tutaj dom mistrza szachowego Dawida Przepiórki. Czy Pan, jako współautor książki Mistrz Przepiórka, może potwierdzić ten fakt?
W naszej książce na stronie 106 jest fotografia z fragmentem kamienicy Przepiórki. Dla pewności poprosiłem o opinię członka Komisji Historycznej PZSzach i współautora książki Jerzego Morasia.
Oto jego odpowiedź:
Tak to jest rzeczywiscie kamienica Przepiórki zniszczona podczas wojny. We wrześniu trafiła ją bomba lotnicza i spora część została uszkodzona.
Pamiętam list Przepiórki (nie pamiętam do kogo), w którym się żali, kto mu pokryje koszty remontu. Chyba nie zdawał sobie sprawy, że czekają go większe zmartwienia.
Książka Königsindische Verteidigung (Obrona królewsko-indyjska) jest czwartym tomem z serii Otwarcia Szachowe Wydawnictwa Joachim Beyer Verlag.
Cykl ten jest przeznaczony dla zawodników, którzy chcą w szybkim tempie poznać debiuty w ogólnych zarysach. Nie ma tutaj skomplikowanych wariantów, lecz przede wszystkim ich opisy.
Równolegle z niemieckim wydaniem ukazuje się także wersja angielska.
Dotychczas ukazały się (wersja niemiecka):
Gry otwarte
Obrona sycylijska
Gry półotwarte
Obrona królewsko-indyjska
Wersja angielska:
Gry otwarte
Obrona sycylijska
Gry półotwarte
Openings – The King´s Indian Defence
read – understand – play
Jerzy Konikowski i Uwe Bekemann
Joachim Beyer Verlag 2019
225 stron
ISBN 978-3-95920-978-6
W dniach 1-12 października w Mumbaju odbyły się Mistrzostwa Świata juniorek i juniorów do lat 14, 16 oraz 18.
Rezultaty polskiej reprezentacji
Końcowa punktacja na ChessBase News
Po ukazaniu się wpisu Dawida Czerwa:
Nie jest tajemnicą, że na rynku brakuje polskich publikacji. Często pytacie mnie o porady w tej sprawie i tutaj bez cienia złośliwości – nie pomagam, bo nie mam jak. Po prostu w wielu tematach nie istnieje dobra książka po polsku.
z krytyką polskiej literatury szachowej, otrzymałem kilka komentarzy od Internautów, które przedstawiam w ogólnych zarysach:
Głos 1: Dawid Czerw należy do generacji wychowanej na programach komputerowych i internetu. Mnie więc nie dziwi, że nie zna książek w języku polskich. A jest ich przecież bardzo dużo…
Głos 2: Ten temat był już wielokrotnie omawiany i wyjaśniany na blogu.
Głos 3: Po co studiować książki, kiedy można właściwie za darmo ściągnąć z internetu wiele materiałów. Tak pracuje obecnie młodzież komputerowa.
Głos 4: Książki są za drogie i młodzi ich przeważnie nie kupują, tylko ściągają gotowe materiały z sieci. To jeszcze można zrozumieć, ale pisać negatywnie o polskich publikacjach, których się nie zna, to brak szacunku dla autorów.
Przy okazji przypominam wcześniejszą dyskusję po wpisie młodego szkoleniowca na stronie: Edukacja przez szachy w szkole, który zresztą został później usunięty.
Pisałem już tutaj w przeszłości, że gdy zainteresowałem się bliżej szachami, a był to 1961 rok, w sklepie sportowym w Bydgoszczy można było kupić tylko 5 książek szachowych w języku polskim. Były to końcówki Gawlikowskiego (2 tomy) i Szulcego oraz „Teoria debiutów szachowych” (2 tomy) Keresa.
Z tego względu trzeba było sięgać po literaturę fachową po rosyjsku. Także po niemiecku, którą można było zamówić w Ośrodku Informacji i Kultury NRD w Warszawie.
Gdy Polska stała się krajem wolnym, to jednocześnie poprawiła się znacznie sytuacja na rynku wydawniczym w zakresie rodzimej literatury fachowej. W krótkim okresie czasu do rąk szachistów trafiło wiele pożytecznych tytułów. Także przetłumaczono sporo książek z obcych języków.
Dlatego byłem zdumiony tym, co zobaczyłem na mojej pierwszej sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 roku. Opisałem to w tekście „Gorzka prawda” (Szachy/Chess, 75/76 – 2002). Niektórzy nasi szkoleniowcy polecali obecnej tam młodzieży książki rosyjskie, mimo że ich znajomość tego języka była „zerowa”.
Ważne jest przecież analizowanie komentarzy, nie tylko oglądanie przebiegu partii. Żadnych korzyści szkoleniowych nie przyniesie studiowanie książek, których treści się nie rozumie!
Od sesji w Zakopanem minęło już wiele czasu i polski rynek szachowy wzbogacił się o wiele nowych i wartościowych książek w naszym języku. Jest naprawdę w czym wybierać tematycznie i to dla odbiorców różnych kategorii.
Mamy przecież do dyspozycji wiele świetnych książek tak znakomitych arcymistrzów, jak: Nimzowitsch, Euwe, Kasparow, Karpow, Bronstein, Kotow, Poługajewski, Gufeld, Szirow, Bielawski, Romanowski itd. Jest też wiele wartościowych książek polskich autorów.
Można się z tym zgodzić, że autor tej krytyki jest bardzo młody (rocznik 1997) i wiedzę szachową zdobywał prawdopodobnie w Internecie. Zatem nie zdążył poznać jeszcze bogatej tematycznie literatury szachowej w rodzimym języku. Dlatego trzeba ciągle o tym przypominać.
Mam taką sugestię dla zainteresowanych kupnem książek szachowych po polsku. Zamiast zasięgać rad u trenera Dawida Czerwa, można przecież bezpośrednio uzyskać fachową informację w znanych wydawnictwach:
Penelopa
Wydawnictwo RM
Internetowy Sklep Szachowy
Firma Caissa
Inne firmy
Z tego co dowiedziałem się, to niedawno Dawid Czerw został trenerem II klasy Polskiego Zwiazku Szachowego. Wykładowcą był doświadczony szkoleniowiec i zarazem szef polskich trenerów Jacek Bielczyk. Nie wiem, czy w trakcie zajęć była omawiana kwestia literatury szachowej w języku polskim.
Przypomniał mi się wywiad Jacka Bielczyka w piśmie Mat (7-2016), w którym chwali książki po rosyjsku. Nie wspomina natomiast o wielkim zbiorze znakomitych książek w języku polskim, które są pożyteczne dla szachistek, szachistów oraz szkoleniowców i bez większych problemów są dostępne na naszym rynku!












