gru
28

Kontynuacja odcinka 130

Jak wspomniałem w odcinku 129, Jurija Razuwajewa poznałem osobiście w czasie turnieju w Polanicy Zdroju w 1979 roku. Byłem w tym czasie trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego i dlatego miałem bez większych problemów możliwość dyskusji z nim na różne tematy o szachach.

Znałem jego wcześniejszy kontrowersyjny tekst o Akibie Rubinsteinie, w którym nazwał naszego rodaka m.in. „rosyjskim  szachistą, prekursorem  – obok Czigorina – radzieckiej szkoły szachowej”. To spotkało się oczywiście z decydowaną reakcją polskiego środowiska szachowego (Ten przypadek został obszernie przedstawiony w naszej książce z Jackiem Gajewskim „Akiba Rubinstein, RM 2017”). Dlatego w rozmowie z Jurijem nie podnosiłem tego tematu, aby po prostu nie „rozdrażnić” arcymistrza.

Zadałem mu w pewnym momencie pytanie: „Jak oceniasz karierę Rubinsteina?”. Odpowiedział, że był znakomitym szachistą i wniósł wiele dla rozwoju teorii debiutów. „Ale był też wielkim technikiem końcówek, szczególnie wieżówek” drążyłem temat. „Zgadza się, ale to wynika z praktyki. Debiutów trzeba się nauczyć, natomiast technikę w grze końcowej można wytrenować w toku gry lub nawet odpowiednich ćwiczeń” – odpowiedział. Nie powiedział właściwie nic nowego, gdyż znałem to z lektury różnych publikacji.

Na tym polegała właśnie niezwykła siła radzieckich szachów: Doskonała znajomość fazy debiutowej umożliwiała w toku gry uzyskanie przewagi w grze środkowej i następnie przejście do korzystniejszej (wygranej) końcówki!

Obecnie takie podejście do szachów turniejowych jest powszechnie znane w świecie. Przypominam wypowiedź najlepszego szachisty globu, którą już kilkakrotnie cytowaliśmy na blogu:

Magnus Carlsen – mistrz świata od 2013: Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkową opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.

Rok po naszym spotkaniu ukazała się oczekiwana książka „Akiba Rubinstein”. Autorzy Razuwajew/Murachwieri podkreślili w niej wielkie zasługi Polaka w rozwoju otwarć, jednakże bez większego wgłębienia się w sedno sprawy.

Dlatego w momencie podjęcia się zadania napisania rozprawy o naszym najwybitniejszym szachiście  wiedziałem, że ten aspekt musi być podniesiony do głównej roli, natomiast gra końcowa będzie tylko tłem. I tak na podstawie pojedynków Akiby Rubinsteina powstała obszerna część teoretyczna książki, omawiająca jego największe osiągnięcia w problematyce otwarć szachowych. Są one aktualne do dnia dzisiejszego!

Debiuty są omówione w części: Teoria i praktyka.

Teoria 1. Gambit królewski.

Teoria 2A. Debiut czterech skoczków. Kontynuacja 4…Sd4!

Teoria 2B. Debiut czterech skoczków. Kontynuacja 4…Gb4.

Teoria 3. Partia hiszpańska.

Teoria 4. Obrona sycylijska.

Teoria 5. Obrona francuska.

Teoria 6. Przyjęty gambit hetmański.

Teoria 7. Obrona Tarrascha.

Teoria 8. Nieprzyjęty gambit hetmański.

Teoria 9. Obrona słowiańska.

Teoria 10. Obrona Nimzowitscha.

Rada dla naszej młodzieży: Uczcie się zrozumienia szachów w oparciu o twórczość wybitnego  polskiego arcymistrza, dla którego debiut był najważniejszym ogniwem w każdej partii!

 

 

gru
26

Źródło: ChessBase News

gru
26

Doskonale wystartowała nasza arcymistrzyni Jolanta Zawadzka w mistrzostwach świata w szachach szybkich w Rijadzie, która w 1 rundzie rozgromiła silną Rosjankę Katarzynę Lahno.

Polka była świetnie przygotowana debiutowo. Ruch 14.He1 jest prawdopodobnie nowinką, gdyż nie ma go w mojej wielkiej bazie partii.

Brawo, tak dalej!

 

gru
22

Andrzej Babiarz 2017

remis

Dla ułatwienia. W głównym wariancie, w toku rozwiązania, w finale,

na szachownicy powstaje symbol Świąt (Rozwiązanie w komentarzu).

Radosnych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku czytelnikom bloga

życzy Andrzej Babiarz 

gru
22

Kontynuacja odcinka 129

Książka o Akibie Rubinsteinie jest już od kilku tygodni w sprzedaży. W międzyczasie otrzymałem sporo uwag o niej od kolegów oraz Internautów. Niektóre z nich przedstawię na blogu.

Gość napisał: Bardzo dobra książka! Gratulacje dla obu autorów za merytoryczne podejście do tematu; na myśl przychodzi wielotomowa pozycja Kasparowa (Moi wielcy poprzednicy). Ciekawy, rozbudowany wstęp biograficzny.

Cenny fakt, mniej znany, że Rubinstein to nie są tylko końcówki wieżowe, ale także fundamentalny wkład w teorię debiutów (w tym też po 1.e4). To zasadnicze wzmocnienie, bo w książce Pytla nacisk szedł na rzeczoną grę końcową. Z punktu widzenia wydawniczo-szkoleniowego książka dobrze pomyślana; to nie jest tylko zbiór partii komentowanych ale uszeregowanie względem poszczególnych otwarć. Na tej bazie można samemu wgłębić się w temat i wyrobić sobie strategiczną ocenę danej pozycji.

Faktycznie, rosyjska szkoła szachowa Rubinsteinem stoi – to nie jest tylko Botwinnik ale też wcześniej Romanowski, współcześnie Gelfand, Krasenkow i inni. Polscy szkoleniowcy np. Szymczak na bazie partii Rubinsteina szkolili polską młodzież. Na takie książki – istotne szkoleniowo –  powinny być przyznawane granty. Takich wydawnictw winno być więcej (np. o Winawerze).

//////////////////////////////////

15 maja 1961 roku zostałem członkiem sekcji szachowej „Caissa” przy Okręgowym Klubie Oficerskim Bydgoszczy. W kolejnych spotkaniach klubowych wchodziłem powoli w rytm mojego  nowego zainteresowania.

Pod koniec maja zauważyłem u jednego członka klubu zeszyt formatu A4 z wycinkami różnych kącików szachowych z krajowych pism. W pewnym momencie zainteresowałem się partią A.Rubinsteina. Zapytałem się właściciela notatek (wiek około 30 lat), czy to jest ten sławny pianista Artur? „Tak” – odpowiedział. Wkrótce dowiedziałem się, że to nie jest zgodne z prawdą. Moim pierwszym pismem „Szachy“ kupionym w kiosku był numer czerwcowy. Akurat w nim znalazłem informację o śmierci Akiby Rubinsteina. W ten sposób dowiedziałem się o najsłynniejszym polskim szachiście!

W następnych latach udało mi się zebrać trochę partii Rubinsteina, ale dopiero książka Razuwajewa i Murachweriego (Moskwa 1980) umożliwiła mi, tak na dobre, zapoznanie się z jego twórczością.

W mojej działalności trenerskiej kładłem duży nacisk na przekazanie swoim podopiecznym wiedzy o osiągnięciach naszego słynnego arcymistrza. Dlatego byłem wielce zaskoczony tym, co przeżyłem na mojej pierwszej sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 roku. Na moje pytanie: „Co wiecie o Akibie Rubinsteinie” usłyszałem niewiele: „Wybitny polski szachista, kandydat do tytułu mistrza świata, co roku odbywają się w Polanicy Zdroju turnieje ku jego pamięci”. Ale nikt nie wiedział o konkretnych sukcesach turniejowych Rubinsteina i nawet o tym, że był mistrzem Polski! A przecież ukazały się wcześniej dwie książki: „Akiba Rubinstein, czyli o sztuce rozgrywania końcówek” Krzysztofa Pytla (1987) oraz „Akiba Rubinstein” Władysława Korcza (1989).

Dlatego w momencie uzgadniania z wydawnictwem RM podręcznika na gruncie partii Rubinsteina zaznaczyłem, że będzie też osobny rozdział z opisem kariery naszego bohatera. Wykonanie tej pracy zaproponowałem Jackowi Gajewskiemu, z którym napisałem wcześniej dwie książki:

Królowe 64 pól

Mistrzowie świata i ich 400 kombinacji szachowych

Mój partner doskonale wywiązał się ze swojego zadania. Jego opracowanie „Życie i kariera szachowa” jest bez wątpienia najlepszym pisemnym przekazem o karierze Akiby Rubinsteina w języku polskim. Taką opinię wyraziło też wielu Internautów, którzy są już po lekturze naszej książki!