When Poland was a chess superpower. Thanks to @PhillipBergson for bringing this article to my attention. https://t.co/YEn1OjHccB
— John Foley (@ChessScholar) May 21, 2020
When Poland was a chess superpower. Thanks to @PhillipBergson for bringing this article to my attention. https://t.co/YEn1OjHccB
— John Foley (@ChessScholar) May 21, 2020
W dniach 1-13 sierpnia 1974 r. odbył sie już po raz ósmy w ośrodku campingowym „Goła Zośka” nad jeziorem Rospuda międzynarodowy festiwal szachowy z udziałem 53 zespołów.
Czołówka
1.Zeleznicar I (Jugosławia) 31
2.Hutnik Kraków (Nowa Huta) 26
3.Anilana I Łódź 25
4.Avia Świdnik 24.5
5.Start I Łódź 24.5
6.Pocztowiec Poznań 23.5
7.MOKFI Lublin 23.5
8.SG Lipsk (NRD) 23.5
Graliśmy w składzie: Konikowski, Gąsiorowski, Porębski i Maczek.
W ostatniej rundzie wylosowaliśmy drużynę Startu Łódź. Zaproponowaliśmy naszym przeciwnikom pokojowe zakończenie meczu. Ich kapitan Wiktor Matkowski nie zgodził się uzasadniając: „Mam stare porachunki z Konikowskim”.
Rewanż jednak się nie udał!
W grze kibicowała mi żona Sylwia!
Znakomita „Radziecka Szkoła Szachowa” głosiła, na których doświadczeniach się wychowałem, że każdy pasjonat królewskiej gry z aspiracjami osiągania znaczących sukcesów turniejowych, musi poznać w ogólnych zarysach teorię debiutów! To tak, jak mechanik samochodowy nigdy nie będzie dobrym fachowcem, kiedy wcześniej nie zapozna się z podstawową konstrukcją różnych typów pojazdów. Dlatego w swej pracy trenerskiej oraz publicystycznej zwracałem uwagę na tę ważną kwestię!
/////////////////////////////////
W 2009 roku jako uzupełnienie do przedstawionych książek w ostatnich odcinkach, ukazała się w wydawnictwie RM moja praca „Szybkie zwycięstwa”. Omawia ona w ogólnych zarysach teorię debiutów na bazie 204 taktycznych partii z lat 1963-2008, które trwały nie dłużej niż 25 posunięć.
Książka składa się z dwóch części.
1.Najpierw są diagramy, które ilustrują krytyczny moment w partii. Zadaniem czytelnika jest znalezienie właściwej drogi do zwycięstwa.
2.Część druga to partie, których numeracja odpowiada kolejności diagramów. Tutaj można zapoznać się z przebiegiem gry oraz poznać teorię danego wariantu i jednocześnie sprawdzić poprawność swych analiz.
Książkę można więc także potraktować jako testy w zakresie taktyki szachowej.
Wydawnictwo RM
Warszawa 2009
232 strony
ISBN 978-83-7243-630-6
Moim zamierzeniem „Szybkim kursem debiutów” było zainteresowanie młodych kadr teorią debiutów. To była najsłabsza strona polskich szachistek oraz szachistów, co hamowało ich dynamiczny rozwój sportowy. Ilustrowałem ten problem na bazie komentowanych partii w różnych publikacjach, w których wskazywałem słabe strony wyszkolenia naszej czołówki.
Zamiast korzystać z moich spostrzeżeń oraz doświadczeń, odbierano to na swój sposób. Zaszufladkowano mnie do wroga polskich szachów!
Oczywiście trudno było już zmobilizować ścisłą czołówkę do takiej pracy, miała bowiem swoje nawyki i racje. Intensywne szkolenie w tym zakresie należało zacząć od najmłodszych.
Dlatego po „Szybkim kursie debiutów” przygotowałem kolejną tematyczną książkę, która jest kontynuacją tematu. W części pierwszej, z uwagi na ogrom teoretycznego materiału, zabrakło miejsca na więcej przykładów z praktyki turniejowej, które byłyby pomocą w jeszcze głębszym zrozumieniu ogólnych planów strategicznych i taktycznych w przedstawionych wariantach.
Dlatego niezbędne było przygotowanie osobnego opracowania opartego na bazie aktualnych partii z praktyki mistrzów i arcymistrzów. W tym celu przygotowałem zbiór 180 pouczających pojedynków, które ilustrują walkę w typowych pozycjach. Każda partia jest wzbogacona o dodatkowe praktyczne fragmenty oraz zawiera interesujące elementy taktyczne.
Książka jest oczywiście ściśle związana z wydaniem teoretycznym i zamyka tym samym cykl badawczy o wszystkich najważniejszych otwarciach szachowych.
199 stron
Format 245×175 (twarda okładka)
Penelopa 2006
ISBN 83-86407-63-8
Zeznania Katarzyny Dwilewicz doprowadziły do podjęcia przez PZS uchwały o nałożeniu kary dyskwalifikacji na 17-letniej Patrycji Waszczuk. „Pierwsze podejrzenia padły już dwa lata temu” | @Tomasz_Kalembahttps://t.co/Q095sq8Ndd
— Onet Sport (@OnetSport) November 4, 2020
Dyskwalifikacja Patrycji Waszczuk. Szachowy doping czy nagonka?https://t.co/DBDAw52cDG pic.twitter.com/uw96qOqvXp
— Interia Sport (@SportINTERIA) November 5, 2020
♟️♟️❗️ 17-letnia Patrycja Waszczuk została zdyskwalifikowana przez PZS. Zawodniczka zbyt często wstawała od stolika i wychodziła do toalety. Jej rywalka Katarzyna Dwilewicz wzięła sprawy w swoje ręce i podejrzała szachistkę
🔻https://t.co/eBoo1dbokP— Sport PR (@sportradiopl) November 5, 2020
Głośna sprawa. Fachowcy wiedzieli wcześniej. Genialne partie długie i tragiczny poziom w szachach szybkich i błyskawicznych. Takiego kombo nie ma w naturze.
— Jan Piński (@jzpinski) November 4, 2020
r/chess: How Patrycja Waszczuk got caught cheating https://t.co/IIDUpgTilD #chess
— Chess Unlimited (@unlimited_chess) November 1, 2020
W Bratysławie Alicja Śliwicka i Patrycja Waszczuk zostały Mistrzyniami Europy Juniorek w szachach do lat 18 i 16. Wielki sukces naszych reprezentantek, jeden z większych ostatnimi laty. #chess #pzszach #szachy #Bratislava pic.twitter.com/qNHFikyzMR
— Jedynak Radoslaw (@Radoom) August 11, 2019
Grażynę Szmacińską poznałem na mistrzostwach Polski juniorek w Wiśle w sierpniu 1970 roku. Byłem tam trenerem Hani Jagodzińskiej. Grażyna wywalczyła pierwsze miejsce. Drugą była Sylwia Grzegorzek, moja przyszła żona.
Grażynę spotykałem potem bardzo często na różnych imprezach. Częściej w latach 1978-1981, kiedy byłem trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego. Była w drużynie, która na olimpiadzie szachowej na Malcie w 1980 roku – pod moim kierownictwem – zdobyła brązowy medal.
Na wycieczce w czasie zgrupowania kadry kobiet i juniorek w Zakopanem (15-30 czerwca 1979 roku). Od lewej strony: Szmacińska, Pinkas (trener), Konikowski (trener). Drugi rząd: H.Jagodzińska, Sosnowska, Brustman. Trzeci rząd: Maziarka, Grabczyńska i Czajka (kierownik zgrupowania).
////////////////////////////
W dniach 1-12 sierpnia 1975 roku odbył się XIV Międzynarodowy Festiwal w Augustowie z udziałem ponad 400 zawodników z Polski, Czechosłowacji, NRD, Jugosławii, Norwegii i Szwecji. Grając w drużynie „Hutnik Nowa Huta” na I szachownicy spotkałem się z mistrzynią Polski.
Dalszy ciąg słynnej sprawy Patrycji Waszczuk. https://t.co/nsaKky9Iaj
— Jedynak Radoslaw (@Radoom) November 1, 2020
„Sprawa Patrycji Waszczuk” została zauważona na całym świecie (nie tylko w środowisku szachów) i przyniosła naszej dycyplinie negatywną opinię. A można było to rozwiązać w inny sposób, o czym pisałem już w tym w tekście http://www.blog.konikowski.net/2020/10/27/polemiki-opinie-79/
Na Patrycję moją uwagę zwrócił kolega z Polski, który zadzwonił do mnie pewnego dnia z wiadomością: „Mamy wreszcie wielki talent, który może w szybkim czasie stworzyć poważną konkurencję naszej kadry kobiet, która już od kilku lat nie czyni żadnych postępów. Przyjrzyj się jej…”.
Owocem tej rozmowy był mój wpis: http://www.blog.konikowski.net/2020/02/11/polskie-talenty-28/
Nagle dowiedziałem się o aferze Patrycji. Był to dla mnie szok! Trudno było mi uwierzyć, że ta utalentowana zawodniczka dopuściła się takiego czynu…! Opinie kolegów z kraju są różne.
Sam nie mogę odnieść się to tych wydarzeń, gdyż nie mieszkam w Polsce i Patrycji nie znam osobiście. Mogę tylko wyrazić swoje zdanie odnoście trzech poruszanych zarzutów na bazie swych osobistych doświadczeń:
1.Duża różnica rankingowa w szachach klasycznych do blica. To jest żaden argument. Są zawodnicy (zawodniczki), którzy słabo grają partie błyskawiczne i z tego względu unikają gry w takich imprezach. Grałem przez kilka lat w drużynie Hutnika Nowa Huta. Nasz lider Jerzy Kostro, dwukrotny mistrz Polski i olimpijczyk, słabo grał partie błyskawiczne i dlatego nigdy nie uczestniczył w takich turniejach. Zresztą nie był jedynym pod tym względem w kraju.
2.Częste wychodzenie do toalety w trakcje partii. To nie może być traktowane jako korzystanie z pomocy jakiegoś programu szachowego, póki nie złapie się danej osoby na gorącym uczynku. Mogą być różne przyczyny. To co znalazłem w tej kwestii w Internecie:
https://www.mp.pl/pacjent/nefrologia/lista/95513,przyczyny-bardzo-czestego-oddawania-moczu-u-kobiety
http://infozdrowie24.pl/temat/zdrowie/oddawanie+moczu+na+tle+nerwowym
Z tym drugim przypadkiem spotkałem się dość wcześnie już jako junior. Jeden z kolegów wyjaśnił mi, że musi bardzo często „latać” do toalety, gdyż zmuszają go do tego emocje w trakcie partie. „Swoje nerwy wyładowuję w toalecie…” – oznajmił mi. To wyjaśnienie wystarczyło mi do pojęcia sytuacji.
3.Przez wiele lat zajmowałem się szkoleniem kobiet (juniorek) i poznałem dość dobrze ich psychikę. Bardzo często w trakcie analizy partii zadawałem pytanie: dlaczego zagrałaś (albo dlaczego pani…) ten ruch, który wydawał mi się bezmyślnym. We wszystkich przypadkach odpowiedź była podobna: „Podobał mi się i tak zagrałam”. A na moje dalsze pytanie: „A co byś zagrała po tej odpowiedzi, co byłoby najsilniejszą reakcją…” najczęściej odpowiedź brzmiała: ”Obawiałam się tego ruchu, ale przeciwniczka tak nie zagrała, na szczęście dla mnie….”. Nie zliczę tych sytuacji, kiedy podopieczna wykonała inne posunięcie, niż w przygotowanym do partii wariancie, czy nawet w odłożonej partii…
Zatem tutaj nie można oskarżać Patrycję o to, że nie mogła jakoś racjonalnie wyjaśnić pewnych decyzji w swych partiach. Jest jeszcze młoda i niedoświadczona!
Natomiast osoba zadająca takie pytania powinna znać „Inność szachów kobiet”! Bez osobistych doświadczeń, to i tytuł arcymistrza nie pomoże!