Archiwum kategorii ‘Szachy w Polsce’

cze
11

Tromso

 

Od 1 do 15 sierpnia 2014 roku odbędzie w Norwegii (Tromso) kolejna olimpiada szachowa z udziałem polskich drużyn.

Oto składy naszych ekip:

Mężczyźni

Radek Wojtaszek

Mateusz Bartel

Grzegorz Gajewski

Bartosz Soćko

Jan Krzysztof Duda

Kobiety

Monika Soćko

Jolanta Zawadzka

Karina Szczepkowska-Horowska

Klaudia Kulon

Marta Bartel

Pozytywnym wydarzeniem jest powołanie do męskiej drużyny olimpijskiej 16-letniego Jana Krzysztofa Dudę.

Źródło

Strona olimpiady

 

Trzymamy kciuki za udane występy naszych ekip!

cze
09

Piszą do mnie często Internauci w sprawie strony internetowej Polskiego Związku Szachowego, że jest nieaktualna i mało przejrzysta. Jest do dowód na to, że władze PZSzach po prostu nas szachistów lekceważą!

Gość 1: 1 sierpnia rozpoczyna się olimpiada w Norwegii i do dnia dzisiejszego nie ma na stronie Polskiego Związku Szachowego składów obu naszych drużyn. Krążą wprawdzie w sieci pewne informacje na ten temat, ale czy można traktować je poważnie? A może PZSzach szykuje nam jeszcze jakieś niespodzianki?

//////////////////////////////////

Gość 2: Kto jest właściwie prezesem Polskiego Związku Szachowego?
Firma PZSzach 2014
2014-02-27-Wypis z KRS

10 czerwca 2014 roku Gość znalazł aktualny wpis do KRS i wszystko jest w porządku: 2014-06-10-KRS_143874_15_20140610115714

//////////////////////////////////

Gość 3: Coś do Pana działu o wampirach: Maly poradnik krwiopijcy

//////////////////////////////////

Gość 4: Które miejsce zajął właściwie Bartłomiej Macieja na turnieju w Chicago, 3 czy 4? Link.

cze
08

W 1950 roku odbył się w Szczawno Zdroju niezwykle silnie obsadzony I Memoriał im. Dawida Przepiórki.

Sensacją była wygrana mistrza Andrzeja Pytlakowskiego nad znakomitym arcymistrzem Paulem Keresem, który został zresztą zwycięzcą turnieju.

 

 

cze
06

6 czerwca 13:41

Witam

Lubię poczytać na Pana blogu o problemach w szkoleniu, niewłaściwym podejściu, poczynaniach tzw. działaczy szachowych i to pokazuje w jakim miejscu stoją polskie szachy, Ryba psuje się zawsze od głowy. Interesujące są również metody przyznawania kategorii szachowych. Kryteria te są stopniowo obniżane, dochodzi naprawdę do sytuacji kuriozalnych. Spotkałem się z turniejem, w którym brała udział grupa zawodników, którzy nie panowali nad samymi regułami gry (nie do końca wiedzieli jak chodzą figury) i jakimś cudem większość wyrobiła kategorie. Jak wymagać zwycięstw od juniorów, skoro przy przeciętnej grze i kiepskich miejscach wyrabiają rankingi krajowe, są stawiani za wzór i spoczywają na laurach.

Ciekawe jest również, że niektórzy prezesi i działacze mają zatwierdzone dosyć wysokie kategorie (zwykle II), choć nie potrafią grać na tym poziomie, a jak już siądą do deski to dostają łupnia od początkujących (swoją drogą to też tworzenie złudzenia, bo skoro jakiś młodzieniec ogra samego prezesa okręgowego związku, to może mu się wydawać, że gra znakomicie, co niekoniecznie musi być prawdą). Może warto zwrócić uwagę, że nie ma sensu patrzeć na rankingi PZSzachu, bo niestety cała polityka tego związku wygląda trochę jak dodrukowywanie pieniądza w kryzysie.

Wszystko leży, to po prostu naprodukujmy zawodnikom rankingi (oczywiście przy „drobnej” opłacie) i wspólnie chwalmy się potencjałem. Podobnie jest z programem „szachy w szkole”, na który już kiedyś zwróciłem uwagę: Szwankuje system szkolenia, to stworzymy „trenerów” ucząc nauczycieli szkolnych gry od podstaw, będzie się można pochwalić, że związek sprawił, że szachy stały się powszechne. O co w tym wszystkim chodzi, gdzie jest sens i czy przypadkiem w całej dyscyplinie od najniższego, amatorskiego szczebla do zawodowstwa nie doszło do chaosu, który zwykle nie zwiastuje niczego dobrego?

Z poważaniem

Konrad Szczygieł

Źródło

 

cze
05

Wracam do wywiadu Grzegorza Gajewskiego w ostatnim piśmie związkowym „MAT“. Link.

Arcymistrz m.in. powiedział: Zresztą zawodnicy czołówki są w zupełnie innej sytuacji. Pracują na nich całe sztaby ludzi. Trzymając się tego samego przykładu, na Aroniana pracuje 4-5 graczy z Armenii, którzy dostarczają mu rozmaite analizy…

/////////////////////////////////////////

To jest prawda, ale czy w Polsce nie można było już dawno stworzyć podobnego systemu szkoleniowo-analitycznego?

Przypominam, że w 1999 roku zaproponowałem – w ramach działalności Młodzieżowej Akademii Szachowej – szkolenie wirtualne dla młodzieży nie mającej na codzień możliwości stałych kontaktów z doświadczonym trenerem.

Praktycznie to miało wyglądać następująco: grupa 2-3 trenerów MASZ w ramach prac zleconych Polskiego Związku Szachowego miałaby pomagać naszej najzdolniejszej młodzieży w kwestii szkoleniowo-analitycznej.

Moja propozycja nie spotkała się z akceptacją osób odpowiedzialnych za szkolenie polskiej młodzieży. Nie zrażając się tym, rozpocząłem 4 letnią współpracę z Radosławem Wojtaszkiem. Ta działalność również została odrzucona przez tych samych szkoleniowców.

A szkoda! Można było już przeszło 10 lat temu stworzyć w Polsce zalążki tego, co w wielu krajach funkcjonuje z korzyścią od wielu lat i na co zwraca uwagę w wywiadzie Grzegorz Gajewski.

W 2003 roku na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Szachowego odbyła się „dyskusja” na temat „Akademia szachowa – unowocześniać czy nie?”. Wziął w niej udział także Grzegorz Gajewski, który przyłączył się do grupy przeciwnej wszelkim zmianom w polskich szachach młodzieżowych. Znalazł się tym samym w doborym towarzystwie.

Źródło

Niewykluczone, że gdyby wtedy wprowadzono reformy szkoleniowe, to sytuacja w naszych szachach wyglądawały inaczej. A tak w obecnej sytuacji mamy tylko jednego zawodnika w pierwszej 100-ce na liście rankingowej FIDE oraz jednego juniora z przyszłością Jana Krzysztofa Dudę !

 

cze
03

Top12-logo

W dniach 24 maja – 3 czerwca odbyły się rozgrywki ligi francuskiej z udziałem zawodników z Polski.

Mistrzostwa zakończyły się zwycięstwem faworytów z Clichy, którzy zdobyli 29 pkt. Drugie miejsce zajął zespół z Bischwiller zdobywając 27 pkt, a trzecie Mulhouse Phillidor z 23 pkt.

Wyniki indywidualne Polaków:

1. Radosław Wojtaszek – 8,5  z 10

2. Grzegorz Gajewski –  7 z 10

3. Dariusz Świercz – 4 z 10

4. Michał Krasenkow – 4,5 z 10

5. Aleksander Miśta – 4,5 z 5.

Strona

cze
03

Dyskusja w odcinku 59 „Paradoksów szachowych“  pokazała niedostateczną znajomość powojennej historii polskich szachów. Są bowiem osoby znające wyniki naszych zawodniczek i zawodników sprzed 30-lat, a nie mających pojęcia o wcześniejszych indywidualnych zwycięstwach naszych mistrzów nad czołowymi zawodnikami świata. W celu przypomnienia tych faktów wprowadzam na blogu nowy temat.

Przedstawiona partia została rozegrana w pierwszym w Polsce po II wojnie światowej międzynarodowym turnieju, w którym Kazimierz Plater pokonał radzieckiego arcymistrza Izaaka Bolesławskiego należącego wówczas do ekstraklasy światowej.

Więcej o Kazimierzu Platerze

 

 

cze
01

W ostatnich dniach otrzymałem sporo emaili dotyczących dyskusji na blogu. Szczególnie chodzi o odcinek 59.

Wobec kilku uwag jeszcze raz podkreślam, że tutaj dopuszczalne są wszelkie polemiki, które w sposób kulturalny i rzeczowy odnoszą się do problemów polskich szachów. Każdy ma prawo zabierać głos w różnych kwestiach, ale nie będę dopuszczać napastliwych komentarzy i nieprawdziwych przekazów, których celem jest tylko wprowadzanie zamętu. Także będą usuwane wpisy w celu ośmieszania dyskutantów i wywołanie kłótni.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę o aktualnym stanie polskich szachów wyczynowych: jeden zawodnik w pierwszej setce na liście rankingowej FIDE, kobiety nie liczą się w świecie w indywidualnej konkurencji oraz mamy tylko jednego obiecującego juniora.

Wszelkie hasła w stylu: Polskie szachy to ścisła czołówka światowa nie mają nic wspólnego z prawdą i nie będą tutaj propagowane. Nie dyskutują tutaj malkontenci i nie uprawiamy propagandy porażki. Jesteśmy realistami i na trzeźwo oceniamy sytuację. Na blogu nie ma też miejsca na oceny w stylu reklamy sukcesu z czasów PRL!

Zamieszczam kilka wycinków z prywatnej korespondencji do mnie za zgodą ich autorów:

Głos 1: Poczynając od 2009 roku działacze PZSzach rozwalali polskie szachy. Zniszczyli jakąkolwiek rywalizację, ustalili wątpliwe kryteria awansu do reprezentacji kraju – rankingowe, zapewniające liderom rankingu stałe miejsca, nawet jak nie grają. Zlikwidowano turnieje międzynarodowe z jakimkolwiek poziomem. Nikt liczący się nie przyjeżdża do Polski.

Z kobiet została Monika Soćko, ale gra już wiele lat – może przypadkiem nie wytrzymać pierwszej deski, a dla pozostałych Pań ranking około 2400 to szczyt marzeń.

U najlepszych juniorów też nie liczyły się miejsca w mistrzostwach Polski, tylko dodatkowe kryterium rankingowe. Międzynarodowy poziom juniorów ilustruje Mitropa Cup.

Został nam jeden junior Jan Krzysztof Duda, nie ma żadnej juniorki. Jest aktualne pytanie – czy  w ME i MŚ 8-18 lat  ktokolwiek wejdzie do pierwszej dziesiątki?

Głos 2: Dlaczego nie ma w Polsce systematycznych centralnych szkoleń dla utalentowanych juniorek i juniorów w wieku 10-14 lat? W małych miejscowościach nie ma szans na treningi z dobrym trenerem. PZSzach chce zatrudnić specjalistę ds projektów strategicznych, a nie ma trenera kadry na stałym etacie. To jak ma się rozwijać sport wyczynowy? Czy działaczom PZSzach na tym faktycznie zależy?

Głos 3: Mało jest książek o debiutach po polsku. Dlaczego Polski Związek Szachowy nic nie robi w tym kierunku? Książki angielskie są bardzo drogie i nie każdy zna ten język w sposób wystarczający, podobnie jest z rosyjskimi. Penelopa rzadko coś wydaje. Jak nasze dzieci mają się uczyć teorii debiutów, o której na blogu się często dyskutuje. Potrzebne są książki po polsku. Także z gry środkowej.

 

maj
31

banner

W dniach 22-31.05 w Rużomeberoku na Słowacji odbyła się tradycyjna impreza Mitropa Cup z udziałem polskich drużyn.

Składy polskich ekip:

Kobiety: Mariola Woźniak, Oliwia Kiołbasa – wyniki
Mężczyźni: Jan-Krzysztof Duda, Grzegorz Nasuta, Radosław Gajek, Łukasz Jarmuła – wyniki

Ostatecznie Polki zajęły 5 miejsce, natomiast Polacy 7 lokatę.

Strona turnieju

 

maj
31

         Nowy film Anity Gargas ( scenariusz i reżyseria) jest kontynuacją analiz rozpoczętych w „Anatomii upadku” z 2012 r., a także w filmie „10.04.2010” , nakręconym niedługo po katastrofie, która niewątpliwie była efektem zamachu. Druga część „Anatomii upadku” (gotowa w lutym br.) dotarła na antypody niedawno, a 11 maja oglądaliśmy ją w Klubie Polskim w Ashfield (Sydney) z inicjatywy Związku Więźniów Politycznych Stanu Wojennego. Film rozpoczyna relacja Artura Wosztyla, dowódcy Jaka lądującego przed katastrofą, a następnie przypomnienie, że już na początku śledztwo zostało zmanipulowane stronniczą decyzją prokuratury, która z góry wykluczała hipotezę o udziale osób trzecich! Tym samym – po tak arbitralnym wykluczeniu zamachu – śledztwo nie było prowadzone w szerokim zakresie, było od razu sterowane przez organy zależne od służb mających oczywisty interes (motyw) w ewentualnym zorganizowaniu zamachu. I to jest sprawa wręcz niewyobrażalna w obiektywnym, rzetelnym podejściu do śledztwa. Zostało ono na samym wstępie sfabrykowane, bo przecież amputacja czynności śledztwa, mających badać okoliczności, które mogą wskazywać na zamach, jest oczywistym …zamachem na śledztwo! A zostało ono zawężone do szukania winy tylko po polskiej stronie, podług rosyjskiej instrukcji o …”winie pilota”, który właśnie nie zamierzał w końcu lądować, lecz jego komendę – „Odchodzimy!” – komisja Anodiny usunęła. Wszystko wskazuje na fałszowanie śledztwa, jest drwiną z jego podstawowych zasad i funkcji. A jeden z komentarzy na filmie określa to tak :”może ktoś ma szerszą wiedzę o tym, co się naprawdę wydarzyło i boi się jej ujawnienia!” I stąd nieustanne mataczenie śledztwa, a także demolowanie rozbitego na tysiące kawałków samolotu. Wbrew międzynarodowym metodom śledztwa, które od samego początku zabezpieczają teren katastrofy i najmniejsze szczątki, Rosjanie niszczyli resztki wraku, a cockpit został natychmiast uprowadzony, bo w nim są najczulsze instrumenty mogące rejestrować przebieg ostatnich minut. Oddanie śledztwa Rosjanom można uznać jako oznakę niesuwerenności IIIRP i jako haniebne zaniechanie rządu premiera Tuska. Film ukazuje też inny znak naszej niesuwerenności: samolot prezydencki remontowano w Rosji! W hangarze oligarchy Derapaski, zależnego od Putina. Jak można było zbagatelizować te okoliczności ? Skandalem jest i to, że w IIIRP polski Prezydent musiał latać nadal na rosyjskich Tupolewach! Nie jest to szczegół bez znaczenia, a także obniża w jakiś sposób stopień proklamowanej szumnie „niepodległości”.

   Sprawy związane z przygotowaniem wizyty Lecha Kaczyńskiego również prowadzono w sposób zupełnie niewłaściwy. Czy nie dziwi fakt, że załatwiał to nie urzędnik biura Prezydenta, ale Tomasz Arabski z kancelarii premiera Tuska(!), który w dodatku spotkał się w Moskwie z Sieczinem, współpracującym z Putinem ( dziś już ponoć jest to rywal Putina!), w jakiejś restauracji. Jest to jedna z najważnieszych scen filmu. Podczas ich rozmowy parokrotnie wypraszano tłumaczkę! I dlaczego oficer Krasnokucki omawiał fazę podejścia Tupolewa do lądowania z Siergiejem Antufjewem, ex-gubernatorem obwodu smoleńskiego? Winą strony rosyjskiej jest to, że nie zamknięto lotniska, a wprost przeciwnie wieża kontrolna chętnie naprowadzała samolot do lądowania. Nawet minister Sikorski sugerował, że skoro maszyna zahaczyła o drzewo, to ktoś sprowadzał Tupolewa zbyt nisko!

   Lekki „opór” brzozy nie mógł jednak być powodem katastrofy. Nawet świadkowie rosyjscy stwierdzają, że po tym „zderzeniu” nie odpadła żadna część samolotu, co podważa stronniczą tezę Anodiny o oderwaniu skrzydła. Kawałki maszyny spadały już przed kontaktem z brzozą. Z kolei rozbieżności pomiarów wysokości, na której Tupolew ściął brzozę, wskazują raczej na celowe odwracanie uwagi od rzeczy faktycznie istotnych dla przyczyn tragedii. Rzekome ustalenia komisji Anodiny i raportu Millera nie mają ani promila wiarygodności, oparte są zresztą na zmanipulowanych zapisach z czarnych skrzynek, a z pominięciem wielu istotnych analiz jak np. na obecność substancji sugerujących eksplozję czy zainstalowania w samolocie urządzeń blokujących system elektroniczny. Badanie próbek zrobiono w Polsce dopiero w dwa lata po upadku, a po wykryciu śladów trotylu powstała medialna nagonka na ludzi ujawniających ten stan rzeczy. Prokuratura, współpracująca ścisle z Rosjanami, nie mogła przecież pozwolić, aby cokolwiek podważyło wnioski „św.Anodiny”, która dla panującego układu stała się wyrocznią. Tymczasem nie potrafiła ona ( lub nie chciała ) nawet jednoznacznie ustalić czasu upadku samolotu. Wbrew ustaleniom Anodiny rozpad Tupolewa zaczął się już w powietrzu, co narzuca wniosek o wybuchu na pokładzie, eksperci od awiacji z komisji Macierewicza ustalili, że były dwa wybuchy, nie wyklucza się też eksplozji w salonce Prezydenta. Szczątki maszyny rozrzucone były na przestrzeni do jednego kilometra. Wszystkie okoliczności katastrofy, ale również sposób prowadzenia śledztwa sugerują zamach. A ile badań zaniechano: polscy biegli nie analizowali w ogóle miejsca upadku czy położenia szczątków, dopiero jesienią 2010 roku dopuszczono grupę archeologów, a uprzednio ich przełożony prof. Marek Dulinicz zginął w tajemniczym wypadku samochodowym (6 czerwca 2010 r.). Tajemniczych śmierci w kręgu smoleńskim było zresztą więcej, a szczególnie okrutnie zamordowano dr. E.Wróbla, eksperta lotnictwa.

   Służby specjalne nie były w stanie jednak zlikwidować ekspertów żyjących na Zachodzie. Ich wypowiedzi słyszymy więc w tym filmie. Wystarczy przytoczyć opinię dr.inż W.Berczyńskiego, który słusznie twierdzi, iż samolot uderzając o ziemię z tak niskiej wysokości nie mógł spowodować śmierci wszystkich pasażerów, a rozległe rozrzucenie szczątków świadczy o wybuchu. Takie skutki są wynikiem wybuchu jak mówią inni fachowcy ( np.dr G.Szuladziński w Sydney). Nawet Antufjew przyznał, że ofiary były bez ubrań, niewątpliwie zdartych gwałtownym, wzrostem ciśnienia, a ten towarzyszy właśnie eksplozji. O jej sile świadczy to porównanie: po samolocie strąconym nad Lockerby znaleziono około 10 tysięcy odłamków, natomiast polscy archeolodzy znaleźli aż 30 tysięcy! To eksplozja ( a nie naciski na pilotów!) była przyczyną tej rzezi. Naciskami natomiast posługuje się prokuratura – np. próbowano skłonić por.Wosztyla do zmiany zeznań, a po odmowie został usunięty z lotnictwa.

   Raport MAK-u podważył też duński ekspert G.Joergensen, podkreślając ponadto, że wiele aspektów pomija, a o innych tylko napomyka wcale ich nie wyjaśniając. O głównych „wnioskach” MAK-u nie ma nawet sensu wspominać, są tam insynuacje bez dowodów. Maniakalna teza o winie pilotów była wynikiem politycznej instrukcji, którą ukuli sprawcy tragedii, a krążyła ona w trójkącie między Tuskiem, Arabskim i Grasiem, o czym mówił potem gen.Petelicki. Czy dlatego musiał „odebrać sobie” życie ?

   Kluczową sceną filmu jest na pewno ujęcie spotkania Putina z Tuskiem po tragedii, które bez osłonek ukazuje ich wzajemną „empatię” po tej straszliwej masakrze. W tej sytuacji nie dziwi cierpki komentarz o postawie polskiego rządu, który nie kiwnął palcem w obronie pamięci ofiar Tupolewa, ale jeszcze aktywnie zacierał ślady. Film postuluje więc, by dogłębnie zająć się smoleńską katastrofą, ponieważ nie można odrzucić teorii zamachu. A zgromadzone już analizy i tak przemawiają za zamachem, film „Anatomia upadku” (2) dorzuca nowe dowody i rozwija poszlaki przedstawione w poprzednich filmach zrealizowanych przez zespół Anity Gargas z poparciem „Gazety Polskiej” i Fundacji Niezależne Media.

 Marek Baterowicz

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    1
    pt.
    2026
    całodniowy TePe Sigeman Tournamnt
    TePe Sigeman Tournamnt
    maj 1 – maj 7 całodniowy
    Miejsce turnieju: Malmö Strona turnieju: Tournament Info 2026 – Tepe Sigeman & Co Chess Tournament Grają m.in. Carlsen, Abdusattorov, Erigaisi, Van Foreest itd.
    maj
    7
    czw.
    2026
    całodniowy GCT Poland (blitz) 2026
    GCT Poland (blitz) 2026
    maj 7 – maj 8 całodniowy
    Strona turnieju: Home – Grand Chess Tour Więcej informacji na stronie PZSzach: https://pzszach.pl/2026/05/05/50163/ transmisja rapid transmisja blitz transmisja z komentarzem sport.tvp.pl  
    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.